Bramkarz Piasta: Mamy drużynę właściwie bez słabych punktów

23.08.2011
Po zaskakująco dobrym początku sezonu, w Piaście Gliwice odczuwa się euforię. Nic dziwnego, wszak niektórzy skazywali budowany naprędce zespół na walkę o utrzymanie...
Piast po pięciu kolejkach jest jednak wiceliderem, mimo że cztery mecze musiał rozgrywać na wyjazdach. Zawodnicy z Gliwic pokonali też już groźne zespoły Pogoni Szczecin i Warty Poznań. Ponadto, jakby ucichły głosy domagające się zwolnienia trenera Marcina Brosza. Skąd te nagłe i niespodziewane zmiany?

- Zamknęliśmy za sobą jeden rozdział i otworzyliśmy zupełnie nowy. Jesteśmy teraz bardziej zmotywowani. Doszło kilku młodych, bardzo ambitnych piłkarzy i udał się zbudować ciekawy zespół. Trener Brosz wierzy w swoją wizję futbolu i konsekwentnie ją realizuje. Efekty widać. Mamy dzisiaj drużynę właściwie bez słabych punktów. Nie chcemy już pamiętać o tym, przez co tak boleśnie przechodziliśmy wiosną tego roku - mówi Jakub Szmatuła, bramkarz Piasta.

Trochę bardziej powściągliwie wypowiada się Mariusz Zganiacz. - Ale to dopiero pięć kolejek! Dajcie nam jeszcze pięć, żebyśmy mogli udowodnić również sobie, na co naprawdę stać ten zespół. Przed startem rozgrywek byliśmy przecież jedną wielką niewiadomą. Nie będę ukrywał, że jestem miło zaskoczony pozycją wicelidera. Nie zgodzę się jednak, że zaczęliśmy wygrywać, bo odeszło kilku graczy z dłuższym stażem. Za nieudany zeszły sezon, każdy zawodnik powinien uderzyć się w pierś. Szkoda tych doświadczonych chłopaków, bo to bardzo dobrzy piłkarze - kończy pomocnik gliwiczan.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również