Bramkarz Piasta: Kontuzje są efektem tego, że nikt się nie oszczędza

13.08.2010
- Każdy z nas jest zdeterminowany i chce pokazać się z jak najlepszej strony przed trenerem - mówi Jakub Szmatuła, który w zastępstwie Krzysztofa Kozika stanie naprzeciw graczy ŁKS-u.
"Jesteś tak silny, jak silna jest twoja ławka rezerwowych", mówi jedno z praw rządzących się piłką. Zasada ta może być zweryfikowana podczas dzisiejszego meczu Piasta, bowiem już w 3. kolejce "Niebiesko-Czerwoni" będą zmuszeni do korekt w swoim ustawieniu. Szkoleniowiec Marcin Brosz oprócz dochodzącego do pełni sił Marcina Pietronia nie będzie mógł również skorzystać z usług Krzysztofa Kozika. Dodatkowo pod bardzo dużym znakiem zapytania stoi występ Jakuba Smektały, zmagającego się z krwiakiem na ścięgnie Achillesa.

- Nie spodziewałem się takiego rozwoju wypadków, choć drużyna z podobnym problemem borykała się już w poprzednim sezonie - przypomina Jakub Szmatuła, który będzie się starał zatrzymać ofensywne zapędy łodzian. - Nadmiar kontuzji - w tym dotychczasowego bramkarza numer 1 - jest efektem tego, że na treningach żaden z piłkarzy się nie oszczędza. Każdy z nas jest zdeterminowany i chce pokazać się z jak najlepszej strony przed trenerem - zaznacza.

Szansę pokazania się będzie miał również... Damian Seweryn. Pomocnik ŁKS-u rok temu przywdziewał dres dzisiejszego rywala, ale jak sam przyznaje, nie chce wracać do przeszłości. - Gra w Młodej Ekstraklasie mnie nie interesowała, więc podjąłem decyzję, że odejdę. Nie widziałem sensu dalszej współpracy - mówi Seweryn w rozmowie z jedną ze stron "Piastunek". - Sentymentu nie ma. Podobnie jak tych graczy, którzy byli w Piaście moimi kolegami - dodaje.

Pojedynek przy Alei Unii będzie starciem drużyn, które tego lata nie straciły jeszcze nawet punktu... - Tym bardziej szanujemy naszego przeciwnika. Nie ma jednak mowy o strachu. W razie ewentualnego zwycięstwa bylibyśmy jeszcze bardziej podbudowani, a nasze szanse na szybki powrót do ekstraklasy stawałyby się coraz większe - uśmiecha się Jakub Szmatuła.

Dodajmy, że drugim golkiperem gliwiczan będzie 19-letni Robert Pietrek.

ŁKS Łódź - Piast Gliwice
piątek, 19:00

Przypuszczalne składy

ŁKS: Wyparło - Klepczarek, Adamski, Mowlik, Woźniczka - Seweryn, Kłus, Mączyński, Smoliński, Kosecki - Mięciel.

Piast: Szmatuła - Kaszowski, Klepczyński, Buryan, Szary - Podgórski, Zganiacz, Gamla, Iwan, Biskup - Maciejak.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również