Bramkarz "Niebieskich": Odcięliśmy się od poprzedniego sezonu
02.08.2013
Bramkarz Ruchu w dwóch pierwszych kolejkach puścił dwa gole, oba po strzałach wyjątkowej urody. - Rozmawiałem ze sztabem szkoleniowym, także z kolegami, na temat straconych goli, ale pretensji nikt do mnie nie miał. Jednocześnie byliśmy zgodni, że w tym sezonie w meczach Ruchu padają bramki niebywałej urody. Mimo to myślę sobie, że nawet przy tak precyzyjnych strzałach rywali można było trochę lepiej zareagować. Może gdyby ktoś wcześniej wyskoczył do strzelającego lub gdybym ja był nieco inaczej ustawiony w bramce? - zastanawia się 23-latek.
W dzisiejszym meczu w Krakowie, Ruch chce odrobić to, co stracił w starciu z Lechią Gdańsk. - Na pewno byliśmy mocno podbudowani po dobrym początku z Lechem. Ten inauguracyjny remis, w dodatku po niezłej grze, nas ucieszył. Natomiast punkt zdobyty z Lechią już inaczej smakował. Paradoksalnie zagraliśmy w tym meczu słabiej, a byliśmy bliżsi zdobycia trzech punktów niż z "Kolejorzem" - akcentuje Kamiński.
Wszystko to nie zmienia faktu, że chorzowianie nie wygrali już naprawdę dawno. - Nie mieszałbym wiosennych występów z obecnymi. Odcięliśmy się od tamtego sezonu, ja też zrobiłem grubą kreskę. W tych rozgrywkach na razie zremisowaliśmy dwa mecze i teraz jedziemy do Krakowa z nastawieniem zdobycia kompletu punktów. Pamiętamy, że po fazie zasadniczej punkty zostaną podzielone na pół. Dlatego musimy zacząć wygrywać.
W dzisiejszym meczu w Krakowie, Ruch chce odrobić to, co stracił w starciu z Lechią Gdańsk. - Na pewno byliśmy mocno podbudowani po dobrym początku z Lechem. Ten inauguracyjny remis, w dodatku po niezłej grze, nas ucieszył. Natomiast punkt zdobyty z Lechią już inaczej smakował. Paradoksalnie zagraliśmy w tym meczu słabiej, a byliśmy bliżsi zdobycia trzech punktów niż z "Kolejorzem" - akcentuje Kamiński.
Wszystko to nie zmienia faktu, że chorzowianie nie wygrali już naprawdę dawno. - Nie mieszałbym wiosennych występów z obecnymi. Odcięliśmy się od tamtego sezonu, ja też zrobiłem grubą kreskę. W tych rozgrywkach na razie zremisowaliśmy dwa mecze i teraz jedziemy do Krakowa z nastawieniem zdobycia kompletu punktów. Pamiętamy, że po fazie zasadniczej punkty zostaną podzielone na pół. Dlatego musimy zacząć wygrywać.
Polecane
Ekstraklasa