Bracia Fornalikowie mają utrzymać Ruch w ekstraklasie
27.04.2009
Potwierdziły się nasze informacje. To Fornalik od chwili zakończenia sobotniego meczu z GKS-em Bełchatów był faworytem do objęcia stanowiska trenera "Niebieskich". Kontrakt został podpisany do końca 2010 roku. - Pierwszym celem jest naturalnie utrzymanie zespołu w ekstraklasie, a w przyszłości nasze oczekiwania będą wyższe - oznajmił Mariusz Klimek. - Dla nowego szkoleniowca Cicha jest drugim domem. To przecież tutaj spędził cała karierę piłkarską. To budzi szacunek i powinno być "powerem" Waldemara Fornalika - dodał główny udziałowiec Ruchu Chorzów SA.
Fornalik jako obrońca wywalczył na Cichej mistrzostwo Polski w 1989 roku. Przez lata stanowił filar defensywy. Po zakończeniu kariery postanowił zostać trenerem. Najpierw był asystentem w Ruchu. Potem samodzielnie prowadził Górnik Zabrze, Odrę Wodzisław, Polonię Warszawa, a ostatnio Widzew Łódź, którego w styczniu zostawił na fotelu lidera I ligi. Teraz zadanie przed nim zgoła odmienne. - To jedno z moich najtrudniejszych wyzwań. Gdybym jednak nie wierzył w utrzymanie Ruchu, to nie podjąłbym się tej pracy - zaznaczył.
Dziś nowy trener został przedstawiony drużynie, a następnie wyszedł z nią na trening. - Kluczem jest szybka odbudowa psychiki i podniesienie morale. Będę poprawiał, a nie tworzył od nowa. Na to nie ma teraz czasu - tłumaczył Fornalik, aczkolwiek już wszyscy w Chorzowie dojrzeli do postanowienia, że potrzebne są szersze zmiany. - Przewietrzymy szatnię - zapowiedział Mariusz Klimek. Z naszych informacji wynika, iż niepewna jest posada prezes Katarzyny Sobstyl.
Dodajmy, że asystentem Waldemara Fornalika będzie jego... brat. - Pierwszy raz będę miał okazję pracować razem z Tomkiem. Po każdym meczu Ruchu rozmawialiśmy na temat gry. Teraz będą to dyskusje zawodowe. Nawet zagrać razem nie mieliśmy okazji - uśmiechnął się Fornalik.
Bogusław Pietrzak wraca do roli koordynatora młodzieży "Niebieskich".
Fornalik jako obrońca wywalczył na Cichej mistrzostwo Polski w 1989 roku. Przez lata stanowił filar defensywy. Po zakończeniu kariery postanowił zostać trenerem. Najpierw był asystentem w Ruchu. Potem samodzielnie prowadził Górnik Zabrze, Odrę Wodzisław, Polonię Warszawa, a ostatnio Widzew Łódź, którego w styczniu zostawił na fotelu lidera I ligi. Teraz zadanie przed nim zgoła odmienne. - To jedno z moich najtrudniejszych wyzwań. Gdybym jednak nie wierzył w utrzymanie Ruchu, to nie podjąłbym się tej pracy - zaznaczył.
Dziś nowy trener został przedstawiony drużynie, a następnie wyszedł z nią na trening. - Kluczem jest szybka odbudowa psychiki i podniesienie morale. Będę poprawiał, a nie tworzył od nowa. Na to nie ma teraz czasu - tłumaczył Fornalik, aczkolwiek już wszyscy w Chorzowie dojrzeli do postanowienia, że potrzebne są szersze zmiany. - Przewietrzymy szatnię - zapowiedział Mariusz Klimek. Z naszych informacji wynika, iż niepewna jest posada prezes Katarzyny Sobstyl.
Dodajmy, że asystentem Waldemara Fornalika będzie jego... brat. - Pierwszy raz będę miał okazję pracować razem z Tomkiem. Po każdym meczu Ruchu rozmawialiśmy na temat gry. Teraz będą to dyskusje zawodowe. Nawet zagrać razem nie mieliśmy okazji - uśmiechnął się Fornalik.
Bogusław Pietrzak wraca do roli koordynatora młodzieży "Niebieskich".
Polecane
Ekstraklasa