Borac - Odra 0-1

08.02.2009
Tomasz Moskal zapewnił Odrze zwycięstwo z drużyną z Bośni i Hercegowiny. Rywale nie zdołali poważnie zagrozić bramce wodzisławian.
Pierwszą dogodną szansę miał Dymkowski, do którego dotarła bezpańska piłka po rzucie rożnym. Środkowy obrońca z kilku metrów nie trafił w światło bramki. Rozpędzony Korzym zbyt długo zwlekał natomiast z oddaniem strzału. Dlatego największe zgrożenie pod bramką Boracu było za sprawą Moskala. Rosły napastnik potrzebował dwóch prób, aby posłać piłkę do siatki. Za pierwszym razem trafił wprost w bramkarza.

- Dobrze, że Tomek się poprawił, bo bywało wcześniej, że niewykorzystywane sytuacje tkwiły w jego psychice i odbijały się na grze - stwierdził trener Ryszard Wieczorek. - Pierwsza bramka cieszy. Zwycięstwo również, choć jeszcze nie gramy tego, czego oczekujemy od siebie w lidze. Pracujemy jednak nad szybkością i dynamiką. Z dnia na dzień będzie lepiej - uważa Moskal.

Szkoleniowiec Odry chwalił również bocznych obrońców: Kokoszkę i Pielorza. - Zagrali bardzo dobrze. Byli dynamiczni i aktywni. Cała formacja defensywna spisała się dobrze. Byliśmy w tym meczu zdyscyplinowani taktycznie. Przeciwnik zagrażał nam właściwie tylko po stałych fragmentach, a i tak nie miał bramkowej okazji - zauważył Ryszard Wieczorek

Na drobne urazy narzekają Matulevicius, Malinowski i Machovec. Dlatego nie zagrali oni z Boracem.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również