"Bomba" jednak na Okrzei?
22.12.2015
Coraz więcej wskazuje jednak na to, że powątpiewania w prawdziwość wypowiedzi czeskiego szkoleniowca pojawiły się zupełnie niepotrzebnie. Były gracz Schalke nie rzuca słów na wiatr, co udowadniał już parokrotnie, pracując w Gliwicach i teraz okazuje się, że zakupowa „bomba” rzeczywiście może przy Okrzei wkrótce eksplodować.
Konkretnie mowa jest o byłym zawodniku rzymskiego Lazio, Brescii, a ostatnio Aston Villi Birmingham – Liborze Kozaku. Czeski napastnik od dłuższego czasu nie może przebić się do pierwszego składu ekipy z Premiership, a jego kłopoty zaczęły się przed blisko dwoma laty, gdy złamał nogę i oczywiście stracił przez to parę miesięcy gry.
Aktualnie, były reprezentant kraju naszych południowych sąsiadów, najprawdziwszy czeski wieżowiec (193 cm wzrostu) jest jednym z graczy, których zamykający ligową tabelę The Villans, chcą się pozbyć już podczas nadchodzącego okienka transferowego, aby znacznie odciążyć swój budżet.
Kłopot w tym, że chrapkę na 26-latka ma również Celtic Glasgow, a menadżer Szkotów Ronny Delia miał już możliwość oglądania byłego króla strzelców Ligi Europy w akcji. Pozostaje mieć nadzieję, że sprawnie działający skauci „Piastunek” uprzedzą „Celtów” i kolejny Czech trafi do Gliwic, by móc odbudować swoją formę sprzed lat.
Konkretnie mowa jest o byłym zawodniku rzymskiego Lazio, Brescii, a ostatnio Aston Villi Birmingham – Liborze Kozaku. Czeski napastnik od dłuższego czasu nie może przebić się do pierwszego składu ekipy z Premiership, a jego kłopoty zaczęły się przed blisko dwoma laty, gdy złamał nogę i oczywiście stracił przez to parę miesięcy gry.
Aktualnie, były reprezentant kraju naszych południowych sąsiadów, najprawdziwszy czeski wieżowiec (193 cm wzrostu) jest jednym z graczy, których zamykający ligową tabelę The Villans, chcą się pozbyć już podczas nadchodzącego okienka transferowego, aby znacznie odciążyć swój budżet.
Kłopot w tym, że chrapkę na 26-latka ma również Celtic Glasgow, a menadżer Szkotów Ronny Delia miał już możliwość oglądania byłego króla strzelców Ligi Europy w akcji. Pozostaje mieć nadzieję, że sprawnie działający skauci „Piastunek” uprzedzą „Celtów” i kolejny Czech trafi do Gliwic, by móc odbudować swoją formę sprzed lat.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów