Boksują bez... ringu!

26.01.2009
Powstał nowy Jaworznicki Klub Bokserski Jawor Team, jego prezesem został Robert Śmierciak, biznesmen z branży wędliniarskiej.
- Oj, Włodek Kromka długo nade mną pracował. To była trudna decyzja. Sam pan rozumie - recesja, a bez pieniędzy działać się nie da. Jedno jest pewne - wędlin na dożywianie na pewno nam nie zabraknie - uśmiecha się Śmierciak, który sam uprawiał biegi przełajowe i pasjonuje się kick-boxingiem.

Nowy klub musi sobie na razie radzić bez ringu! - Victoria ma dwa, ale za darmo żadnego nie odda. - Nie chcę kopać leżącego. Cieszę się nawet z tego, że na najbliższy rok przekazali nam sprzęt - mówi Kromka, wiceprezes Jawor Team.

- Myślimy o zakupie ringu, ale to wydatek 25 tys. zł. Może miasto pomoże? Wiceprezydent Jacek Nowak jest naszym wielkim kibicem - zapewnia Śmierciak.

Jawor Team ma pięciu seniorów. - Naszym pierwszym celem będzie zdobycie medalu podczas mistrzostw Polski. Boks amatorski jest w odwrocie. Dlatego nie da się ukryć, że będziemy też wychowywać przyszłych zawodowców - dodaje Kromka.

Pięściarze trenują w hali przy ulicy Grunwaldzkiej. Na zajęcia przyjeżdżają dzieci z Jaworzna, ale też z Mysłowic i Sosnowca. - Niektóre treningi rozpoczynają się po godz. 20. Jestem pełen uznania dla rodziców, że chce im się wozić dzieci na tak późną godzinę. Nasza sytuacja ulegnie zmianie, gdy wiosną przeprowadzimy się do nowej hali na osiedlu Stałym - mówi Śmierciak.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Przeczytaj również