Boki obrony "piętą achillesową" Polonii, przyznaje Jurij Szatałow
07.10.2010
- On sam bardzo chciał zagrać już przeciwko Widzewowi. Ale veto postawił lekarz. uznał, że krwiak, jaki stworzył się w mięśniu, bardzo mocno zwiększa ryzyko jego naderwania. W Gutowie jednak Peter wchodzi już w normalny trening - oznajmia Jurij Szatałow.
Jego drużyna na tym krótkim, bo 3-dniowym, zgrupowaniu ma więc możliwość przećwiczenia wariantów gry defensywnej w optymalnym właściwie zestawieniu. - Naszą "piętą achillesową" są boki obrony. Generalnie jeżeli przeciwnicy są mocni w tych strefach boiska, my mamy wielkie kłopoty - wskazuje szkoleniowiec Polonii.
- Arek Mysona jest bardzo przydatny w poczynaniach ofensywnych. Pod tym względem przewyższa swego poprzednika, czyli Davida Kotrysa. Natomiast bilans wychodzi na zero, bo Kotrys z koeli miał lepszy odbiór piłki. Tak czy siak jednak, nie mamy w tej chwili wielkiej alternatywy dla Arka - przyznaje Szatałow, bo w jego talli jest jeszcze tylko Adrian Chomiuk, gracz prawonożny.
Jego drużyna na tym krótkim, bo 3-dniowym, zgrupowaniu ma więc możliwość przećwiczenia wariantów gry defensywnej w optymalnym właściwie zestawieniu. - Naszą "piętą achillesową" są boki obrony. Generalnie jeżeli przeciwnicy są mocni w tych strefach boiska, my mamy wielkie kłopoty - wskazuje szkoleniowiec Polonii.
- Arek Mysona jest bardzo przydatny w poczynaniach ofensywnych. Pod tym względem przewyższa swego poprzednika, czyli Davida Kotrysa. Natomiast bilans wychodzi na zero, bo Kotrys z koeli miał lepszy odbiór piłki. Tak czy siak jednak, nie mamy w tej chwili wielkiej alternatywy dla Arka - przyznaje Szatałow, bo w jego talli jest jeszcze tylko Adrian Chomiuk, gracz prawonożny.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów