Bojarski już bez kul

06.07.2009
Marcin Bojarski mimo kontuzji nie odpuszcza okazji, aby przywitać się z kolegami i pobyć z drużyną. Na ostatnim sparingu Piasta zawodnik pojawił się bez kul!
- Chodzę już normalnie, za około tydzień powinienem nawet zacząć truchtać - cieszy się "Bojar", który z pośród wszystkich zawodników klubu z Gliwic pracuje chyba najciężej. - Zaczynam od dwóch godzin rehabilitacji, potem mam godzinę masażu. Po nim godzinę ćwiczę kontuzjowaną nogę przy użyciu gum i piłek, a po zakończeni wskakuję do basenu, gdzie pływam i znów masuję nogę przy pomocy biczy wodnych. Na koniec wchodzę do siłowni, gdzie również około godziny ćwiczę już wszystkie partie mięśni. I tak w zasadzie codziennie - opowiada piłkarz.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również