"Bojar" nie zagra do końca roku

08.10.2009
- Sądzę, że do dyspozycji trenera Fornalaka będę dopiero w rundzie wiosennej - mówi Marcin Bojarski, któremu znacznie przedłuży się okres rehabilitacji po poważnej kontuzji sprzed pół roku.
Po feralnym upadku w meczu Piasta z Lechem, w którym Marcin Bojarski doznał złamania kości strzałkowej, w dalszym ciągu nie jest znany termin powrotu zawodnika na boisko. - Z drużyną trenuję już od jakiegoś czasu. Zwiększa się lista ćwiczeń, które mogę wykonywać, ale nie biorę jeszcze udziału w kontaktowych gierkach z kolegami z zespołu - wyjaśnia popularny "Bojar".

Wcześniej spekulowano, że piłkarz może wskoczyć do meczowej 18-stki na pojedynek z Wisłą, który odbędzie się za trzy tygodnie. - Jednak okres rehabilitacji na pewno się wydłuży. Po bardzo poważnej kontuzji pozostało mi w nodze sześć śrub, które za niedługo zostaną "zastąpione" szwami. Czeka mnie więc kolejne otwarcie rany i następny przestój w treningach - tłumaczy 32-latek. - Sądzę, że do dyspozycji trenera Fornalaka będę dopiero w rundzie wiosennej.

- Wyniki Piasta na chwilę obecną są zadowalające i nie ma sensu robić czegoś na siłę. Mamy w kadrze dużo ambitnych chłopaków, którzy są zdolni do gry. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko wyleczyć się w stu procentach i czekać na ponowne występy w drużynie - dodaje Bojarski.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również