Boisko Zawiszy okaże się sprzymierzeńcem Rakowa?

10.04.2009
- W Bydgoszczy dali nam już do zrozumienia, że się nas boją. Zaplanowany przez nas na wczoraj trening na głównej płycie przełożyli na dzisiaj - relacjonuje Tomasz Foszmańczyk, zawodnik Rakowa Częstochowa.
Zdaniem Tomasza Foszmańczyka, pomocnika Rakowa, rywale jeszcze przed meczem pokazali, że boją się częstochowian. - Pierwotnie na wczoraj zaplanowaliśmy trening na głównej płycie Zawiszy, ale jego działacze wycofali się z tego pomysłu - wyjaśnia "Fosa". W tej sytuacji on i jego koledzy z bydgoską murawą zapoznają się dzisiaj.

Mimo wszystko, właśnie boisko może okazać się atutem piłkarzy Leszka Ojrzyńskiego. - Stan naszego nie pozwala na techniczne granie, jakie lubimy. W Bydgoszczy - z racji pięknej płyty - nie powinno takiego zabraknąć - podkreśla Foszmańczyk.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również