Bohater Polonii: Walka o utrzymanie to nie mission imposible

19.03.2013
Z bardzo dobrej strony pokazał się Bartosz Nowak w swoim debiutanckim występie przy Olimpijskiej. Pomocnik Polonii nie tylko umiejętnie kreował grę, ale też strzelił bramkę dającą zwycięstwo na Flotą.
Bezbolesny przeskok z ligi okręgowej na zaplecze T-Mobile Ekstraklasy zanotował Bartosz Nowak. 20-letni rozgrywający na Olimpijską trafił zimą z Gwarka Zabrze i z miejsca wskoczył do wyjściowej jedenastki drużyny Jacka Trzeciaka. Po dość przeciętnym debiucie w Niecieczy młody zawodnik bytomskiej drużyny zaimponował formą w meczu z Flotą Świnoujście, w którym zanotował debiutanckie trafienie na boiskach I ligi.

Po blisko godzinie gry Nowak otrzymał ładne, prostopadłe zagranie od Daniela Pietrychy i w sytuacji sam na sam z Grzegorzem Kasprzikiem ze stoickim spokojem przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki golkiperem Wyspiarzy. Czy w tej sytuacji poczuł skok adrenaliny? - Nie może być nerwów na tym poziomie. Wszystko działo się bardzo szybko i w ogóle nie pomyślałem, że to już mecz ligowy. Chciałem pójść i uderzyć jak na treningu i się udało - cieszy się młody gracz Polonii.

Mimo rewolucji kadrowej, jaką zimą przeszła bytomska drużyna gra niebiesko-czerwonych z kolejki na kolejkę wygląda coraz lepiej. - W Niecieczy było widać, że nie mamy zgrania i popełniamy przez to proste błędy. Wtedy byliśmy ze sobą w takim składzie od tygodnia i trudno było jakieś schematy wypracować. Teraz już pewne zarysy zgrania się pojawiają. Znamy się coraz lepiej, a atmosfera w szatni jest coraz lepsza. Trener niczego od nas nie wymaga. Mówi, żebyśmy cieszyli się grą - wyjaśnia Nowak.

Przed drużyną Jacka Trzeciaka wyjazdowa potyczka z Olimpią Grudziądz. - Chcemy do tego meczu podejść na spokoju i nie podpalać się bez powodu. Jesteśmy w stanie powalczyć tam o punkty, jeżeli zagramy mądrze i konsekwentnie jak z Flotą. Nasz zespół chce się rozwijać, a walka o utrzymanie w naszej sytuacji nie jest mission imposible. Mamy jedenaście punktów straty do bezpiecznej lokaty. Jeszcze wszystko jest możliwe - przekonuje pomocnik Polonii.
autor: Marcin Ziach

Przeczytaj również