Bohater meczu z Legią Warszawa: Takie mecze są najlepsze

11.08.2013
- Wszyscy po pierwszych meczach, kiedy nie punktowaliśmy, skazywali nas na granie o utrzymanie, mówili, że z Legią na pewno przegramy. Ta złość była dziś widoczna - przyznał Łukasz Surma, pomocnik Ruchu.
Surma był jedną z gwiazd wczorajszego spotkania. Nie tylko asystował przy trafieniu Grzegorza Kuświka, ale też sam wpisał się - bardzo ładnym uderzeniem - na listę strzelców. - Najważniejsze przy mojej bramce było to, że cały zespół podszedł do gry i stworzył mi sytuację. Powiem szczerze, że nie miałem co zrobić w takim gąszczu nóg i zdecydowałem się na strzał. Nie powiem, że mierzyłem... po prostu wpadło - cieszył się zawodnik "Niebieskich".

Na wczorajsze spotkanie chorzowianie byli bardzo zmobilizowani. Wszystko dzięki... krytyce. - Wszyscy po pierwszych meczach, kiedy nie punktowaliśmy, skazywali nas na granie o utrzymanie, mówili, że z Legią na pewno przegramy. Ta złość była dziś widoczna i takie mecze są najlepsze, kiedy jesteśmy skazywani na porażkę, ale w szatni jest mobilizacja i potrafimy zrobić niespodziankę - powiedział Surma

- Uważam, że krytyka po spotkaniu z Cracovią była niesłuszna. Mieliśmy pomysł na rywali i gdyśmy podwyższyli na 2-0 bylibyśmy bogatsi o trzy punkty. Mówiłem na konferencji, że musimy przeciwko Legii stworzyć cztery, może pięć sytuacji, żeby strzelić bramki i tak było - podsumował mecz z mistrzem Polski Surma.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również