Bohater bytomian: Obawiałem się zagrać z Maćkiem Bykowskim
14.03.2010
Dlatego też Bażik miał przed meczem pewne obawy. Grający cofniętego napastnika Słowak do tej pory oglądał plecy Grzegorza Podstawka. - I tak też trenowaliśmy od początku zimy, również na zgrupowaniu w Turcji. Maćka Bykowskiego przed sobą miałem może w 2-3 sparingach - podkreśla.
Tymczasem współpraca bytomskiej ofensywy w spotkaniu ze stołecznymi wyglądała bardzo dobrze. - Grzesiek Podstawek to szybkościowiec, ustawia się za obrońcami i czeka na piłkę. Maciek gra bardziej jak pomocnik, częściej się wraca. Stąd też łatwiej gra się z nim piłkę kombinacyjną - zaznacza Bażik.
Bramka, którą zdobył, to w dużej mierze zasługa właśnie Bykowskiego, podającego z głębi pola do Radzewicza. Ten ostatni zaś zwiódł bramkarza Legii, idealnie wykładając piłkę Bażikowi. - Kapitalnie to chłopaki zagrali. Cieszę się, bo na wiosnę nie miałem chociażby asysty. A tu jeszcze gol! No i wreszcie zwyciężyliśmy. A była już na nas presja, że wszyscy wygrywają, tylko nie my... - odkłada na bok złe wspomnienia uradowany zdobywca bramki.
Tymczasem współpraca bytomskiej ofensywy w spotkaniu ze stołecznymi wyglądała bardzo dobrze. - Grzesiek Podstawek to szybkościowiec, ustawia się za obrońcami i czeka na piłkę. Maciek gra bardziej jak pomocnik, częściej się wraca. Stąd też łatwiej gra się z nim piłkę kombinacyjną - zaznacza Bażik.
Bramka, którą zdobył, to w dużej mierze zasługa właśnie Bykowskiego, podającego z głębi pola do Radzewicza. Ten ostatni zaś zwiódł bramkarza Legii, idealnie wykładając piłkę Bażikowi. - Kapitalnie to chłopaki zagrali. Cieszę się, bo na wiosnę nie miałem chociażby asysty. A tu jeszcze gol! No i wreszcie zwyciężyliśmy. A była już na nas presja, że wszyscy wygrywają, tylko nie my... - odkłada na bok złe wspomnienia uradowany zdobywca bramki.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów