Błażej Telichowski głośno podkreśla: Nie możemy się położyć

24.04.2011
Gdyby Polonia miała choć jednego napastnika, który dochodzi do tylu sytuacji bramkowych co Błażej Telichowski... Lewy obrońca zespołu z Bytomia strzelił drugiego gola w tym miesiącu.
Polonia chciała w Łodzi sprawić niespodziankę i złapać kontakt z Widzewem w ligowej tabeli. Jednak już po pierwszej odsłonie przegrywała. - W szatni powiedzieliśmy sobie, że ta gra musi w drugiej połowie inaczej wyglądać. Że trzeba grać częściej po ziemi, bo rośli obrońcy Widzewa wszystkie górne piłki przechwytują - opowiadał Telichowski.

Założenia to jedno, a praktyka to co innego... - Straciliśmy bramkę na 0-2, ale nie podłamaliśmy się. Pokazaliśmy, że potrafimy gonić wynik. Do końca wierzyłem, że uda nam się zremisować - mówił kapitan zespołu z Bytomia. Telichowski wbił kontaktowego gola, który dał nadzieję. Jego złudzenia rozwiał Przemysław Oziębała.

Polonia poniosła czwartą porażkę tej wiosny. - Jesteśmy z tego powodu trochę podłamani, ale jest jeszcze sporo meczów, więc nie możemy się położyć. Jest jeszcze wiele punktów do zdobycia - podkreśla Telichowski. Sęk w tym, że bytomianie identycznie mówili na początku miesiąca po porażce z Zagłębiem Lubin...
źródło: SportSlaski.pl / widzewiak.pl

Przeczytaj również