Białek: Odra jest pod ścianą

11.03.2009
- Mecz ze Śląskiem Odra musi wygrać. Drużyna jest pod ścianą i w przypadku porażki może nie być już powrotu - uważa były szkoleniowiec klubu z Wodzisławia, Janusz Białek.
Janusz Białek, który prowadził Odrę Wodzisław od października 2007 roku do 3 listopada 2008, gdy zastąpił go Ryszard Wieczorek, bardzo dokładnie śledzi poczynania swojej byłej drużyny. - Postawa Odry na początku wiosny jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Liczyłem na zdecydowanie więcej - przyznaje Białek. - Obserwowałem politykę transferową i to, co dzieje się wokół klubu. Wreszcie była możliwość sprowadzenia zawodników na konkretne pozycje. Nie ukrywam, że ja takiego komfortu nie miałem. Brakowało wzmocnień, a najlepsi piłkarze odchodzili do silniejszych klubów. Dlatego wydawało się, że wszystko zmierza w dobrą stronę. Na razie jest duże rozczarowanie - dodaje.

Były szkoleniowiec wodzisławian zastanawia się, czy czasem klub zbyt łatwo nie pozbył się takich graczy jak Damian Seweryn oraz Arkadiusz Aleksander. - Dzięki tym zawodnikom spokojnie utrzymaliśmy się w lidze. Potrafili rozegrać świetne mecze. Oczywiście notowali też słabsze występy, ale w przekroju całego sezonu byli bardzo przydatni. Dlatego ich ceniłem. Zresztą statystyki nie kłamią - podkreśla Białek. - Teraz postawiono widocznie na inną koncepcję. Czy słuszną? To się dopiero okaże. Zespół potrzebuje czasu, ale tego nie ma zbyt wiele - dodaje.

Ekipa z nad czeskiej granicy w następnej kolejce zmierzy się u siebie ze Śląskiem Wrocław. - Te spotkanie Odra musi wygrać. Drużyna jest pod ścianą i w przypadku porażki może nie być już powrotu - uważa Białek. - Tutaj nieważny będzie styl, tylko wynik. Nie ma co bawić się w detale, tylko zrobić wszystko, aby zainkasować wreszcie trzy punkty. Tym bardziej, że nie tylko sytuacja w tabeli będzie niezwykle trudna, ale także sfera mentalna zawodników. Ja wierzę jednak, że w sobotę odrodzi się wodzisławski duch walki - kończy.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również