Na Śląsku można uprawiać kajakarstwo. I to nie tylko dla relaksu. Udowodnił to Marcin Żołna, który okazał się najlepszy w maratonie kajakowym podczas Mistrzostw Europy juniorów. - A to dopiero trzeci mój start na takim dystansie - przyznaje 17-latek.
Bezkonkurencyjny Żołna. Tychy mają Mistrza Europy
25.07.2009
Tyszanin wygrał rywalizację kanadyjkarzy, którzy musieli pokonać 17,5 km. - W czasie tego dystansu sportowcy muszą uporać się z trzema strefami, w których zawodnik wychodzi z wody i ma do przebiegnięcia kilkadziesiąt metrów z kajakiem - opisuje charakterystykę wodnych maratonów Sylwia
Stanny, wraz z mężem Markiem, założycielka sekcji kajakarskiej przy MOSM Tychy. - Trzeba mieć mocny charakter do tej konkurencji - dodaje była kajakarka, która sama uprawiała maratony.
Dzisiaj ma wiele powodów do radości. Bowiem jej podopieczny, w Ostródzie pokonał czternastu konkurentów; najgroźniejszego Jakuba Brzezina z Czech o ponad dwie minuty. - To wcale nie taka duża przewaga. Od startu jednak prowadziłem. Warunki były ciężkie, mocno wiało - relacjonuje uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Wałczu, który do startu w ME początkowo podchodził sceptycznie. - Nie liczyłem, że zdobędę medal, chciałem po prostu wystartować. Później też do mnie w ogóle nie dochodziło, że zostałem mistrzem Europy. Dopiero, gdy wręczano medale to chyba to do mnie dotarło - wspomina najszczęśliwsze chwile w swoim życiu wychowanek MOSM Tychy.
W tym roku Żołna został również wicemistrzem Polski w maratonie, także w Ostródzie. Do tego dorzucił jeszcze tytuł Długodystansowego Mistrza Polski, na dystansie mniej więcej o połowę krótszym. - Na razie w maratonach, w zawodach, startowałem jedynie trzy razy - ambitny kajakarz nawiązuje do rywalizacji krajowej i o miano najlepszego na Starym Kontynencie. Skuteczność jak na razie imponująca, ale poprzeczka będzie coraz wyżej zawieszana.
- We wrześniu odbędą się Mistrzostwa Świata w Portugalii w maratonach. Nie wiem czego się spodziewać po tych zawodach, ale będę się starał ze wszystkich sił ? dodaje na zakończenie sympatyczny zawodnik, który w Tychach najczęściej widywany jest na Paprocanach. Żołna to, jak na razie, jedyny Polak, który stanął na podium w Ostródzie. Zawody potrwają do niedzieli.
Stanny, wraz z mężem Markiem, założycielka sekcji kajakarskiej przy MOSM Tychy. - Trzeba mieć mocny charakter do tej konkurencji - dodaje była kajakarka, która sama uprawiała maratony.
Dzisiaj ma wiele powodów do radości. Bowiem jej podopieczny, w Ostródzie pokonał czternastu konkurentów; najgroźniejszego Jakuba Brzezina z Czech o ponad dwie minuty. - To wcale nie taka duża przewaga. Od startu jednak prowadziłem. Warunki były ciężkie, mocno wiało - relacjonuje uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Wałczu, który do startu w ME początkowo podchodził sceptycznie. - Nie liczyłem, że zdobędę medal, chciałem po prostu wystartować. Później też do mnie w ogóle nie dochodziło, że zostałem mistrzem Europy. Dopiero, gdy wręczano medale to chyba to do mnie dotarło - wspomina najszczęśliwsze chwile w swoim życiu wychowanek MOSM Tychy.
W tym roku Żołna został również wicemistrzem Polski w maratonie, także w Ostródzie. Do tego dorzucił jeszcze tytuł Długodystansowego Mistrza Polski, na dystansie mniej więcej o połowę krótszym. - Na razie w maratonach, w zawodach, startowałem jedynie trzy razy - ambitny kajakarz nawiązuje do rywalizacji krajowej i o miano najlepszego na Starym Kontynencie. Skuteczność jak na razie imponująca, ale poprzeczka będzie coraz wyżej zawieszana.
- We wrześniu odbędą się Mistrzostwa Świata w Portugalii w maratonach. Nie wiem czego się spodziewać po tych zawodach, ale będę się starał ze wszystkich sił ? dodaje na zakończenie sympatyczny zawodnik, który w Tychach najczęściej widywany jest na Paprocanach. Żołna to, jak na razie, jedyny Polak, który stanął na podium w Ostródzie. Zawody potrwają do niedzieli.
Polecane
Sporty inne