Bez trawy i... bez kibiców?
22.07.2014
O tym, że stadion w Chorzowie może zostać zamknięty na wniosek komendanta wojewódzkiego policji już informowaliśmy. - Ubiegły piątek był ostatnim terminem na zapoznanie się stron z materiałem dowodowym. Obecnie kończymy pisanie uzasadnienia, w którym będziemy wyrokować o... i tego nie mogę już zdradzić - mówi Grzegorz Kamieniowski, dyrektor wojewódzkiego Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego.
Decyzja może zostać podjęta dzisiaj, ale niewykluczone, że będzie trzeba na nią jeszcze trochę poczekać. - Sprawa jest nieszablonowa, ciągnie się od czerwca, wymaga bardzo dogłębnego postępowania administracyjnego - komentuje Kamieniowski. Przypomnijmy, że chodzi o mecz z Pogonią Szczecin, w trakcie którego Ruch zapewnił sobie trzecie miejsce w ekstraklasie. Są zastrzeżenia co do zachowania kibiców, którzy m.in odpalili pirotechnikę... poza stadionem. Decyzję co do ewentualnej kary podejmie wojewoda, który może zamknąć trybuny dla kibiców.
Pierwszy mecz przy Cichej chorzowianie mogą rozegrać w szóstej kolejce ekstraklasy, bo Wisła Kraków zgodziła się przenieść zbliżające się spotkanie z "Niebieskimi" na własny obiekt. Wczoraj piłkarze, trenerzy i prezes klubu sprawdzali stan murawy swojego stadionu. - Niestety, nadal nie nadaje się do gry, co zgodnie stwierdzili zawodnicy i nasi szkoleniowcy. Niech sobie nadal spokojnie rośnie, a my przenosimy się do Gliwic - mówi Dariusz Smagorowicz.
- Nie możemy już dłużej czekać. Nie mogę ryzykować. Muszę zapewnić drużynie godziwe warunki do rozegrania kolejnego meczu - podkreśla prezes.
Decyzja może zostać podjęta dzisiaj, ale niewykluczone, że będzie trzeba na nią jeszcze trochę poczekać. - Sprawa jest nieszablonowa, ciągnie się od czerwca, wymaga bardzo dogłębnego postępowania administracyjnego - komentuje Kamieniowski. Przypomnijmy, że chodzi o mecz z Pogonią Szczecin, w trakcie którego Ruch zapewnił sobie trzecie miejsce w ekstraklasie. Są zastrzeżenia co do zachowania kibiców, którzy m.in odpalili pirotechnikę... poza stadionem. Decyzję co do ewentualnej kary podejmie wojewoda, który może zamknąć trybuny dla kibiców.
Pierwszy mecz przy Cichej chorzowianie mogą rozegrać w szóstej kolejce ekstraklasy, bo Wisła Kraków zgodziła się przenieść zbliżające się spotkanie z "Niebieskimi" na własny obiekt. Wczoraj piłkarze, trenerzy i prezes klubu sprawdzali stan murawy swojego stadionu. - Niestety, nadal nie nadaje się do gry, co zgodnie stwierdzili zawodnicy i nasi szkoleniowcy. Niech sobie nadal spokojnie rośnie, a my przenosimy się do Gliwic - mówi Dariusz Smagorowicz.
- Nie możemy już dłużej czekać. Nie mogę ryzykować. Muszę zapewnić drużynie godziwe warunki do rozegrania kolejnego meczu - podkreśla prezes.
Polecane
Ekstraklasa