Bez kapitana rozprawić się z "Niebieskimi" i ze statystykami

10.05.2009
Bez swojego kapitana będą musiały sobie radzić "Piastunki" w potyczce z chorzowskim Ruchem.
Obrońca gliwiczan w meczu z Wisłą ujrzał kolejną żółtą kartkę, przez co dzisiaj musi pauzować. - Szkoda, ze Jarek nie zagra na Stadionie Śląskim. Jest przecież naszym kapitanem, który wspiera nas w ciężkich chwilach - mówi Maciej Michniewicz, obrońca beniaminka. - Mecze w tym sezonie pokazały jednak, że jeśli jeden piłkarz wypada ze składu, jego zastępca gra równie dobrze. Do zespołu wrócą Mariusz Muszalik i Mateusz Kowalski. Od niedawna trenuje z nami także Paweł Gamla, więc nie stoimy na straconej pozycji - zapowiada 31-letni defensor.

Kapitan Piasta podzieli los... Mariusza Muszalika, który pojedynek z Wisłą za zbyt dużą liczbę "żółtek" obserwował z wysokości trybun. - Siedzenie na widowni jest dużo gorsze niż granie, bo człowiek nie ma żadnego wpływu na przebieg spotkania. Zobaczymy czy z chorzowianami trener da mi szansę występu. Chciałbym pomóc drużynie w zainkasowaniu trzech punktów - zapowiada Muszalik.

Przed "Piastunkami" kolejna bariera do przełamania. W Chorzowie zespół z Okrzei jeszcze nigdy nie wygrał. - Jestem w Gliwicach raptem dziesięć miesięcy, a już było kilka meczów, z których wychodziliśmy obronną ręką mimo niekorzystnych statystyk. Życzyłbym sobie, żeby podobnie było i tym razem - dodaje pomocnik gliwiczan.
autor: Bartłomiej Kowalski

Przeczytaj również