Beniaminek ma przed sobą bardzo spokojne święta
05.04.2009
Grzegorz Kasprzik od początku sezonu zbiera bardzo dobre recenzje. Jak sam cały czas podkreśla, w pełni zrealizowany będzie się jednak czuł dopiero wówczas, gdy Piast zapewni sobie utrzymanie. Po wygranej z Górnikiem gliwiczanie są tego coraz bliższy. - Zapracowaliśmy sobie tą wygraną na bardzo spokojne święta. Z drugiej strony nie zapominamy, że do końca rozgrywek pozostało osiem kolejek. Wszystko może się jeszcze zdarzyć - przestrzega bramkarz beniaminka. Dla niego samego piątkowy pojedynek był wyjątkowy.
Jeszcze przed meczem 26-latek zapowiadał, że choć jest wielkim kibicem Górnika, to przyłoży rękę do jego porażki. Jak powiedział, tak zrobił. - Powtarzam wszystkim, jak bardzo sympatyzuję z drużyną z Roosevelta. Jest w moim sercu i będzie w nim na zawsze. Wierzę, że chłopakom nie będą przytrafiały się już wpadki, takie ja ta w starciu z nami. Oby udało im się uchronić przed spadkiem. Trzymam za nich kciuki - zaznacza Kasprzik. A wracając do Piasta... Kto wie, być może klub skazywany przez wszystkich na pożarcie okaże się na finiszu najlepszym ze wszystkich przedstawicieli Śląska.
Jeszcze przed meczem 26-latek zapowiadał, że choć jest wielkim kibicem Górnika, to przyłoży rękę do jego porażki. Jak powiedział, tak zrobił. - Powtarzam wszystkim, jak bardzo sympatyzuję z drużyną z Roosevelta. Jest w moim sercu i będzie w nim na zawsze. Wierzę, że chłopakom nie będą przytrafiały się już wpadki, takie ja ta w starciu z nami. Oby udało im się uchronić przed spadkiem. Trzymam za nich kciuki - zaznacza Kasprzik. A wracając do Piasta... Kto wie, być może klub skazywany przez wszystkich na pożarcie okaże się na finiszu najlepszym ze wszystkich przedstawicieli Śląska.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów