Bełchatowianie przed meczem z Ruchem najbardziej obawiają się... siebie
05.10.2012
- Najbardziej obawiamy się... samych siebie. Czy w głowach potrafimy sobie poukładać mecz z Ruchem? - zastanawia się Paweł Buzała, napastnik GKS-u. - Najwyższy czas się przełamać i zdobyć trzy punkty. Inni nam uciekają, więc trzeba podnieść się z kolan - podkreśla z kolei Michał Mak, do niedawna grający w Ruchu Radzionków.
Bełchatowianie zagrają przy Cichej pod wodzą Jana Złomańczuka, który został mianowany trenerem już na stałe. - Małe odbicie zaliczyliśmy remisując w poprzednim spotkaniu z Koroną u siebie. W Chorzowie czeka nas znacznie trudniejsze zadanie. Ruch "łapie" ostatnio punkty, a przed meczem z nami obudził się znakomity duet napastników Piech - Jankowski - przypomina szkoleniowiec.
Ostatnią drużynę w tabeli komplementuje jednak Jacek Zieliński, trener Ruchu Chorzów. - Bełchatowianie tracą punkty, choć nie grają źle. Momentami pokazują ciekawą piłkę. Bardzo silna jest ich druga linia z Kamilem Kosowskim i Tomaszem Wróblem. Oni prowadzą grę, a "Kosa" rewelacyjnie wykonuje stałe fragmenty gry, które sieją popłoch w polu karnym. Na to szczególnie będę uczulał zespół - mówi. - My szczególnie cieszymy się z ostatnich występów, które wreszcie przyniosły nam punkty, jednakże dopiero mecz z Bełchatowem podsumuje pierwszy etap mojej pracy z drużyną. Zaczęliśmy go w trakcie poprzedniej przerwy reprezentacyjnej i kończymy tę serię meczów przed kolejną pauzą na kadrę. Z tego powodu spotkanie z Bełchatowem jest dla nas bardzo ważne. Ewentualne zwycięstwo przyniesie pełną satysfakcję - kończy Zieliński.
Bełchatowianie zagrają przy Cichej pod wodzą Jana Złomańczuka, który został mianowany trenerem już na stałe. - Małe odbicie zaliczyliśmy remisując w poprzednim spotkaniu z Koroną u siebie. W Chorzowie czeka nas znacznie trudniejsze zadanie. Ruch "łapie" ostatnio punkty, a przed meczem z nami obudził się znakomity duet napastników Piech - Jankowski - przypomina szkoleniowiec.
Ostatnią drużynę w tabeli komplementuje jednak Jacek Zieliński, trener Ruchu Chorzów. - Bełchatowianie tracą punkty, choć nie grają źle. Momentami pokazują ciekawą piłkę. Bardzo silna jest ich druga linia z Kamilem Kosowskim i Tomaszem Wróblem. Oni prowadzą grę, a "Kosa" rewelacyjnie wykonuje stałe fragmenty gry, które sieją popłoch w polu karnym. Na to szczególnie będę uczulał zespół - mówi. - My szczególnie cieszymy się z ostatnich występów, które wreszcie przyniosły nam punkty, jednakże dopiero mecz z Bełchatowem podsumuje pierwszy etap mojej pracy z drużyną. Zaczęliśmy go w trakcie poprzedniej przerwy reprezentacyjnej i kończymy tę serię meczów przed kolejną pauzą na kadrę. Z tego powodu spotkanie z Bełchatowem jest dla nas bardzo ważne. Ewentualne zwycięstwo przyniesie pełną satysfakcję - kończy Zieliński.
Polecane
Ekstraklasa