Bełchatów - Ruch 0-1. Bohater Putnocky
16.03.2015
Wydarzenie:
89. minuta. Wydarzyło się w niej więcej niż przez całe spotkanie. Najpierw wejście smoka zaliczył Michał Efir, który dwie minuty po pojawieniu się na murawie zaliczył asystę przy bramce Eduardsa Visnakovsa. Ruch wyszedł na prowadzenie, ale już kilkanaście sekund później mógł i powinien być remis. Rzut karny sprokurował Marcin Malinowski, ale jedenastkę wykonywaną przez Marcina Flisa obronił Matus Putnocky. Ruch wraca do domu z kompletem punktów.
Bohater:
Matus Putnocky. Przez całe spotkanie nie puścił bramki, ale nie prezentował się tak pewnie jak w poprzednich meczach. Miał małe problemy przy dośrodkowaniach lecących w pole bramkowe. Klasę pokazał jednak w ostatnich minutach meczu. Najpierw obronił rzut karny, a następnie w zamieszaniu pod swoją bramką wykazał się zimną krwią i zapobiegł stracie bramki.
Rozczarowanie:
Marcin Malinowski. Waldemar Fornalik ma problemy ze stoperami w tej rundzie. Rafał Grodzicki sprokurował dwa karne, a dzisiaj ten sam błąd popełnił kapitan Ruchu. Gdyby nie dobra interwencja Putnocky'ego to Ruch wracałby do Chorzowa z jednym punktem. Całe spotkanie dawał się ogrywać Arkadiuszowi Piechowi, który sprawiał mu bardzo dużo problemów.
Co ciekawego?
- Pierwszą połowę lepiej zaczęli gospodarze, którzy z animuszem atakowali bramkę Matusa Putnocky'ego, ale Słowak nie dał się zaskoczyć.
- W lepszych humorach na przerwę schodzili jednak chorzowianie, do których należała druga część pierwszej połowy. Tuż przed przerwą dobrą okazję do strzelenia bramki miał Filip Starzyński, ale z rzutu wolnego, z około 18 metrów, uderzył ponad poprzeczką.
- Grzegorz Kuświk rozegrał bardzo dobrą pierwszą połowę. Miał okazję do strzelenia bramki, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła słupek bramki Dariusza Treli. W drugiej połowie obniżył jednak loty i został zmieniony przez Eduardsa Visnakovsa.
- Putnocky po raz drugi zachował czyste konto w barwach Ruchu Chorzów.
- Łukasz Surma rozegrał bardzo dobry mecz. Dzielił i rządził w środku pola. Mądrze rozgrywał i nie pozwalał przeprowadzać akcji środkiem boiska swoim rywalom.
- Dobre spotkanie rozegrał Michał Helik, który dziś był dużo pewniejszy w interwencjach obronnych od dużo bardziej doświadczonego kolegi, Marcina Malinowskiego.
- Paweł Baranowski otrzymał czerwoną kartkę w 90. minucie spotkania za niesportowe zachowanie. Obrońca GKS-u kopnął bramkarza Ruchu, kiedy ten już trzymał piłkę w rękach.
- Paweł Oleksy zaprezentował dziś bardzo dobrą grę w defensywie. Choć w ataku nie był tak widoczny jak w poprzednich spotkaniach, to zdecydowanie lepiej zagrał w obronie wielokrotnie oddalając zagrożenie spod bramki Putnocky'ego.
GKS Bełchatów - Ruch Chorzów 0-1 (0-0)
0-1 Eduards Visnakovs 89 min.
GKS: Trela – Basta, Baranowski, Flis, Zbozień – Mak (75. Prokić), Baran (46. Komołow), Rachwał, Wacławczyk (70. Olszar), Małkowski – Piech
Trener: Kamil Kiereś
Ruch: Putnocky – Konczkowski, Helik, Malinowski, Oleksy – Kowalski (80. Zieńczuk), Surma, Babiarz, Gigołajew, Starzyński (87. Efir) – Kuświk (71. Visnakovs)
Trener: Waldemar Fornalik
Żółte kartki: Baranowski – Oleksy, Helik
Czerwona kartka: Baranowski za drugą żółtą
Sędzia: Daniel Stefański
89. minuta. Wydarzyło się w niej więcej niż przez całe spotkanie. Najpierw wejście smoka zaliczył Michał Efir, który dwie minuty po pojawieniu się na murawie zaliczył asystę przy bramce Eduardsa Visnakovsa. Ruch wyszedł na prowadzenie, ale już kilkanaście sekund później mógł i powinien być remis. Rzut karny sprokurował Marcin Malinowski, ale jedenastkę wykonywaną przez Marcina Flisa obronił Matus Putnocky. Ruch wraca do domu z kompletem punktów.
Bohater:
Matus Putnocky. Przez całe spotkanie nie puścił bramki, ale nie prezentował się tak pewnie jak w poprzednich meczach. Miał małe problemy przy dośrodkowaniach lecących w pole bramkowe. Klasę pokazał jednak w ostatnich minutach meczu. Najpierw obronił rzut karny, a następnie w zamieszaniu pod swoją bramką wykazał się zimną krwią i zapobiegł stracie bramki.
Rozczarowanie:
Marcin Malinowski. Waldemar Fornalik ma problemy ze stoperami w tej rundzie. Rafał Grodzicki sprokurował dwa karne, a dzisiaj ten sam błąd popełnił kapitan Ruchu. Gdyby nie dobra interwencja Putnocky'ego to Ruch wracałby do Chorzowa z jednym punktem. Całe spotkanie dawał się ogrywać Arkadiuszowi Piechowi, który sprawiał mu bardzo dużo problemów.
Co ciekawego?
- Pierwszą połowę lepiej zaczęli gospodarze, którzy z animuszem atakowali bramkę Matusa Putnocky'ego, ale Słowak nie dał się zaskoczyć.
- W lepszych humorach na przerwę schodzili jednak chorzowianie, do których należała druga część pierwszej połowy. Tuż przed przerwą dobrą okazję do strzelenia bramki miał Filip Starzyński, ale z rzutu wolnego, z około 18 metrów, uderzył ponad poprzeczką.
- Grzegorz Kuświk rozegrał bardzo dobrą pierwszą połowę. Miał okazję do strzelenia bramki, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła słupek bramki Dariusza Treli. W drugiej połowie obniżył jednak loty i został zmieniony przez Eduardsa Visnakovsa.
- Putnocky po raz drugi zachował czyste konto w barwach Ruchu Chorzów.
- Łukasz Surma rozegrał bardzo dobry mecz. Dzielił i rządził w środku pola. Mądrze rozgrywał i nie pozwalał przeprowadzać akcji środkiem boiska swoim rywalom.
- Dobre spotkanie rozegrał Michał Helik, który dziś był dużo pewniejszy w interwencjach obronnych od dużo bardziej doświadczonego kolegi, Marcina Malinowskiego.
- Paweł Baranowski otrzymał czerwoną kartkę w 90. minucie spotkania za niesportowe zachowanie. Obrońca GKS-u kopnął bramkarza Ruchu, kiedy ten już trzymał piłkę w rękach.
- Paweł Oleksy zaprezentował dziś bardzo dobrą grę w defensywie. Choć w ataku nie był tak widoczny jak w poprzednich spotkaniach, to zdecydowanie lepiej zagrał w obronie wielokrotnie oddalając zagrożenie spod bramki Putnocky'ego.
GKS Bełchatów - Ruch Chorzów 0-1 (0-0)
0-1 Eduards Visnakovs 89 min.
GKS: Trela – Basta, Baranowski, Flis, Zbozień – Mak (75. Prokić), Baran (46. Komołow), Rachwał, Wacławczyk (70. Olszar), Małkowski – Piech
Trener: Kamil Kiereś
Ruch: Putnocky – Konczkowski, Helik, Malinowski, Oleksy – Kowalski (80. Zieńczuk), Surma, Babiarz, Gigołajew, Starzyński (87. Efir) – Kuświk (71. Visnakovs)
Trener: Waldemar Fornalik
Żółte kartki: Baranowski – Oleksy, Helik
Czerwona kartka: Baranowski za drugą żółtą
Sędzia: Daniel Stefański
Polecane
Ekstraklasa