Bełchatów - Polonia 3-0. Wynik fatalny, ale sama gra już lepsza

26.03.2011
Polonia nie zagrała wcale tak złego meczu. Ba, potrafiła nawet prowadzić grę. Inna sprawa, że była nieskuteczna. Bełchatowianie natomiast nie mieli z tym elementem większych problemów.
Pierwsza bramkę dla bełchatowian zdobył Pawieł Komołow, który przyjął na klatkę piersiową piłkę po długim podaniu Mateusza Cetnarskiego i oddał strzał, po którym ta odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki strzeżonej przez Marcina Juszczyka. Trzy minuty później było już 0-2. Trafił - technicznym strzałem z okolicy 25 metrów po wycofaniu piłki przez Cetnarskiego - Maciej Małkowski.

Kolejne trafienie to "sprawka" Grzegorza Kuświka. Najpierw sytuację wypracował sobie Dawid Nowak, jednak futbolówka po jego strzale odbiła się od poprzeczki. Na 16. metrze dopadł do niej wspomniany Kuświk i potężnie huknął nie do obrony dla Seweryna Kiełpina.

Polonia? Wyraźnie zabrakło skuteczności. Mimo wyniku, gra, zwłaszcza w środku boiska, była wyrównana.
źródło: Polonia Bytom

Przeczytaj również