Bełchatów - Piast 1-3. Spokojna zima w Gliwicach

08.12.2012
To już pewne - gliwiczanie w spokoju będą się przygotowywać do rundy rewanżowej. Na dodatek, wiosną dołożenie kilku punktów niezbędnych do utrzymania powinno być formalnością.
Wydarzenie
51. minuta. Tomasz Podgórski przerzucił piłkę "na nos" do Wojciecha Kędziory, a ten wypatrzył niepilnowanego Adriana Sikorę. Byłemu napastnikowi m.in. Podbeskidzia Bielsko-Biała nie pozostało nic innego, jak spokojnie wykończyć akcję, wyprowadzając gości na prowadzenie.

Bohater
Tomasz Podgórski. Dwa zdobyte gole, sporo zamieszania w polu karnym, a na dodatek nieoceniona postać w poczynaniach destrukcyjnych. Taka postawa pozwoliła kapitanowi Piasta zostać w ostatnim meczu rundy jesiennej bohaterem gliwiczan.

Co ciekawego
- Było to ostatnie starcie tej jesieni. Bełchatowianie okres przygotowawczy do drugiej rundy przezimują w strefie spadkowej, Mając 9 punktów straty do bezpiecznego Ruchu Chorzów.

- W kadrze Piasta nie było dziś Rubena Jurado. Hiszpan doznał kontuzji jeszcze przed meczem. Stąd w wyjściowej jedenastce obecność Adriana Sikory.

- Od początku bardzo żywiołowo zaczęli goście z Gliwic. Dość powiedzieć, że po dziesięciu minutach gry, Adrian Sikora stworzył sobie dwie dogodne okazje do zdobycia gola.

- W 20. minucie Łukasz Madej pomknął lewą stroną boiska, a następnie wypatrując lukę w bloku defensywnym, podał piłkę do Pawła Buzały. Wychowanek Sparty Złotów bez namyślania się - wpakował ją do siatki Dariusza Treli.

- Trzy potężne kroki, jedno precyzyjne uderzenie piłki na bramkę i... Tomasz Podgórski zdobył czwartego gola w tym sezonie, tym razem bezpośrednio po rzucie wolnym.

- Trafienie z 51. minuty było pierwszym od czterech i pół roku golem Sikory w ekstraklasie.

- Po trafieniu z 61. minuty, Tomasz Podgórski zrównał się w klasyfikacji strzelców z Rubenem Jurado i Wojciechem Kędziorą.

- Chwilę po wejściu Tomasa Docekala, piłkę do siatki Bełchatowa wrzucił Wojciech Kędziora. Sędzia dopatrzył się jednak - słusznie - pozycji spalonej napastnika z Gliwic.

- Mimo dwóch goli straty do Piasta, bełchatowianom nie tracili nadziei na nadgonienie strat, za co na pewno należy im się dobre słowo.

- Na dziesięć minut przed końcem spotkania, presji nie wytrzymał kapitan Bełchatowa, Grzegorz Baran, "wycinając" równo z trawą Tomasza Podgórskiego. Sędzia Musiał bez chwili namysłu ukarał Barana czerwoną kartką.

- Wojciech Kędziora, po zejściu z murawy, usłyszał głośną owację na stojąco od kibiców Piasta, o treści "WOJCIECH KĘDZIORA!".

- Michał Probierz przegrał już drugą konfrontację z Marcinem Broszem w tym sezonie. Najpierw okazał się słabszy, prowadząc Wisłę Kraków. Teraz nie zdołał pokonać Piasta, prowadząc Bełchatów.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również