Będzie rewolucja w składzie Piasta Gliwice na mecz z Lechią Gdańsk?
25.10.2013
- Jeśli chodzi o kontuzje, to mamy parę drobnych urazów. Większość kadry będzie jednak gotowa, bo sztab walczy o każdego zawodnika - trener Piasta zaczął konferencję od podania sytuacji kadrowej drużyny. Być może w meczowej osiemnastce znajdzie się miejsce dla Collinsa Johna i Wojciecha Kędziory. Problemy ze stawem skokowym mają Pavol Cicman i Rubej Jurado. Bliższy wyjścia na spotkanie z Lechią Gdańsk jest Hiszpan.
Dla zespołu z Okrzei spotkanie to będzie okazją do zatarcia złego wrażenia z Warszawy, gdzie "Piastunki" przegrały 1-4. - Komplet zdobytych punków z Lechią, to nasz cel nadrzędny. Do tego będziemy dążyli. Ważna jest też jednak odpowiednia jakość gry. Mam na myśli grę w ataku i dobrą obronę własnej bramki. Zwycięstwo jest w naszym zasięgu, ale musimy pokazać determinację, która cechowała Piasta - uważa szkoleniowiec.
- Gdy analizuję się grę Lechii, to nasuwa się wniosek, że warto atakować, bo stracili ostatnio sporo goli. Musimy kreować grę z przodu i zdobywać bramki. Trener Probierz ma problemy z defensywą i musimy to wykorzystać. Wracamy do systemu z dwoma napastnikami i ofensywnymi pomocnikami. To dawało nam w ostatnim sezonie najwięcej punktów - deklaruje Brosz.
Trener wrócił jeszcze do nieszczęsnego meczu z Legią, gdzie gliwiczanie nie ustrzegli się poważnych błędów. - Piłka nożna to gra zespołowa, więc odpowiedzialność za Legię bierzemy wszyscy. Jasne, często widzimy wrzutkę i błąd konkretnego zawodnika, ale nie można patrzeć tylko na końcowy efekt. Gole zdobywa cały zespół, za stracone także odpowiada cały. Ci, którzy wyjdą na jutro na boisko pokażą, że przegrana z Legią to był wypadek przy pracy.
Wiele zastrzeżeń można mieć do gry stoperów. Jak problem próbuje rozwiązać trener czwartej drużyny poprzedniego sezonu? - Szkoda, że Kornel Osyra doznał ciężkiej kontuzji w czasie okresu przygotowawczego. To zawodnik młody, perspektywiczny. Gdyby nie uraz, to już zadebiutowałby w lidze. W sparingach i meczach rezerw pokazuje, że ma potencjał. Mamy w czym wybierać: jest Polak, Horvath, Krzycki, Klepczyński, Matras... Od nas zależy optymalne ustawienie tej dwójki - podkreśla.
Brosz nie planuje rewolucji w składzie po nieudanym występie na Łazienkowskiej. - Nie zawsze jest ona potrzebna. Bardziej szukamy przyczyn porażki lub pojedynczych zmian, zamiast radykalnych, które jest nie na miejscu. Każda godzina oddalająca nas od Legii i przybliżająca do Lechii, działa na naszą korzyść - mówi opiekun Piasta.
W zespole Probierza gra obrońca Adam Pazio, który wcześniej występował w Polonii Warszawa. Brosz zdradza, że bardzo chciał tego zawodnika. - Byliśmy bardzo blisko ściągnięcia go do nas. To był jeden z naszych kluczowych planów transferowych. Miał dwie propozycje, był u nas jedną noga. Wybrał jednak Lechię i trzeba to uszanować - komentuje trener Piasta.
Dla zespołu z Okrzei spotkanie to będzie okazją do zatarcia złego wrażenia z Warszawy, gdzie "Piastunki" przegrały 1-4. - Komplet zdobytych punków z Lechią, to nasz cel nadrzędny. Do tego będziemy dążyli. Ważna jest też jednak odpowiednia jakość gry. Mam na myśli grę w ataku i dobrą obronę własnej bramki. Zwycięstwo jest w naszym zasięgu, ale musimy pokazać determinację, która cechowała Piasta - uważa szkoleniowiec.
- Gdy analizuję się grę Lechii, to nasuwa się wniosek, że warto atakować, bo stracili ostatnio sporo goli. Musimy kreować grę z przodu i zdobywać bramki. Trener Probierz ma problemy z defensywą i musimy to wykorzystać. Wracamy do systemu z dwoma napastnikami i ofensywnymi pomocnikami. To dawało nam w ostatnim sezonie najwięcej punktów - deklaruje Brosz.
Trener wrócił jeszcze do nieszczęsnego meczu z Legią, gdzie gliwiczanie nie ustrzegli się poważnych błędów. - Piłka nożna to gra zespołowa, więc odpowiedzialność za Legię bierzemy wszyscy. Jasne, często widzimy wrzutkę i błąd konkretnego zawodnika, ale nie można patrzeć tylko na końcowy efekt. Gole zdobywa cały zespół, za stracone także odpowiada cały. Ci, którzy wyjdą na jutro na boisko pokażą, że przegrana z Legią to był wypadek przy pracy.
Wiele zastrzeżeń można mieć do gry stoperów. Jak problem próbuje rozwiązać trener czwartej drużyny poprzedniego sezonu? - Szkoda, że Kornel Osyra doznał ciężkiej kontuzji w czasie okresu przygotowawczego. To zawodnik młody, perspektywiczny. Gdyby nie uraz, to już zadebiutowałby w lidze. W sparingach i meczach rezerw pokazuje, że ma potencjał. Mamy w czym wybierać: jest Polak, Horvath, Krzycki, Klepczyński, Matras... Od nas zależy optymalne ustawienie tej dwójki - podkreśla.
Brosz nie planuje rewolucji w składzie po nieudanym występie na Łazienkowskiej. - Nie zawsze jest ona potrzebna. Bardziej szukamy przyczyn porażki lub pojedynczych zmian, zamiast radykalnych, które jest nie na miejscu. Każda godzina oddalająca nas od Legii i przybliżająca do Lechii, działa na naszą korzyść - mówi opiekun Piasta.
W zespole Probierza gra obrońca Adam Pazio, który wcześniej występował w Polonii Warszawa. Brosz zdradza, że bardzo chciał tego zawodnika. - Byliśmy bardzo blisko ściągnięcia go do nas. To był jeden z naszych kluczowych planów transferowych. Miał dwie propozycje, był u nas jedną noga. Wybrał jednak Lechię i trzeba to uszanować - komentuje trener Piasta.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów