Będzie chciał usiąść na ławie, jeśli jego mecz znów poprowadzi...

23.03.2010
Nie ma szczęścia Adrian Marek z Zagłębia do sędziego Artura Ciecierskiego z Warszawy. Już drugi raz w tym sezonie ten arbiter podyktował rzut karny za przewinienie obrońcy z Sosnowca.
Najpierw w Tychach sędzia dopatrzył się celowego zagrania ręką, a ostatnio w Radzionkowie faulu na Marcinie Kowalskim. Oba spotkania Zagłębie przegrało. - W GKS-em arbiter przekonywał mnie, że specjalnie dotknąłem piłkę ręką. W Radzionkowie stałem, a rywal wpadł na mnie i się przewrócił. Strata punktów mocno nas zabolała - przyznał Marek i jednocześnie zapowiedział, że dla dobra zespołu...

- Jeżeli w kolejnym meczu będzie sędziował pan Ciecierski, to poproszę trenera, by mnie zostawił na ławce rezerwowych - oznajmił zawodnik Zagłębia!
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również