Baszczyński zabrał z Polonii szczęście na... na poczet przyszłych sukcesów

22.04.2013
- Za pierwszym moim pobytem w Chorzowie "Niebieskim" dobrze się grało z "Czarnymi koszulami". Zwykle wygrywaliśmy - wspomina Marcin Baszczyński. Ostatnio jednak to Polonia częściej wygrywa przy Cichej...
- Mleko się rozlało. Coś nam umknęło. Szczęście było blisko, ale teraz patrzymy już tylko w przyszłość - mówi przed spotkaniem z Polonią Warszawa trener Jacek Zieliński. A ta przyszłość ma być pod znakiem młodzieży. Przy akceptacji władz klubu, rozpoczyna się właśnie proces przebudowy składu, w którym brylować mają młodzi piłkarze, których przecież przy Cichej już nie brakuje.

- Ci młodzi chłopcy muszą się mieć od kogo uczyć, muszą mieć obok siebie dobre wzory. Dlatego nie zapominamy o starych zawodnikach - Marku Zieńczuku, Marcinie Malinowskim, Żeljko Djokiciu, Mindaugasie Pance, którzy odgrywają i jeszcze będą odgrywali kluczowe role w zespole - podkreśla Zieliński.

Dla szkoleniowca "Niebieskich" spotkanie z Polonią będzie szczególnym pojedynkiem. Zieliński dwukrotnie dogadywał się z Józefem Wojciechowskim w sprawie umowy i - jak na byłego właściciela "Czarnych koszul" - pracował przy Konwiktorskiej dosyć długo...

Za pierwszym razem Zieliński został szkoleniowcem Polonii po fuzji klubu z Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski. Wywalczył z zespołem tytuł mistrza jesieni, jednak w marcu został zwolniony. Wojciechowski przyznał później, że była to błędna decyzja, dlatego po dwóch latach ponownie zatrudnił Zielińskiego, który prowadził drużynę przez ponad rok. Mimo że ponownie musiał odejść, klub wspomina miło.

- Nie była w stanie złamać go komuna, nie były w stanie unicestwić szykany w dawnych latach. TO klub stołecznej bohemy, odwiedzają i kibicują Polonii aktorzy, artyści, muzycy, dziennikarze. Pracowało się tam fajnie i choć nie udało mi się tam osiągnąć zakładanych sukcesów, nasza gra różnie wyglądała, to jednak z wielką sympatią zawsze wracam do Polonii - przyznaje Zieliński.

Chorzowianom ostatnio nie wiedzie się z Polonią. Ruch przegrał cztery z pięciu ostatnich pojedynków z tym zespołem przy Cichej. - A ja pamiętam, że za pierwszym moim pobytem w Chorzowie "Niebieskim" dobrze się grało z "Czarnymi koszulami". Zwykle wygrywaliśmy. Dlaczego nie wrócić pamięcią do tamtych meczów? Myślę, że zabrałem ze sobą szczęście z Polonii... na poczet przyszłych sukcesów Ruchu - uśmiecha się Marcin Baszczyński, który podobnie jak Maciej Sadlok i Pavel Szultes, ma za sobą występy w warszawskim zespole.

Ruch Chorzów - Polonia Warszawa
poniedziałek, 18:30
sędzia Tomasz Musiał (Kraków)
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również