Baszczyński już po badaniach. "Istnieje ryzyko zerwania więzadła..."
Do feralnego zdarzenia, w którym Marcin Baszczyński doznał kontuzji, doszło na początku drugiej połowy. Baszczyński walczył o górną piłkę z Pawłem Buzałą. Stoper Ruchu stracił równowagę i spadł na murawę tak nieszczęśliwie, że nienaturalnie wygiął nogę w kolanie. Dziś 36-latek został przebadany przez tomograf komputerowy.
Nadwyrężony staw obrońcy „Niebieskich” został także poddany badaniu USG w Szpitalu Urazowym Piekarach Śląskich. - Według wstępnej diagnozy istnieje ryzyko zerwania więzadła krzyżowego. Marcin ma w tej chwili kolano unieruchomiona w stabilizatorze. Przez najbliższy tydzień będzie poddawany rehabilitacji przeciwzapalnej w klinice Silesia. Po tym okresie przeprowadzimy badanie rezonansem magnetycznym, które pozwoli nam już w 100 % orzec, czy ta kontuzja jest rzeczywiście tak poważna - wyjaśnia Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta I drużyny Ruchu.
W obecnym sezonie zatem najprawdopodobniej nie ujrzymy już Baszczyńskiego na boisku. Pojawiły się także pogłoski o zakończeniu kariery przez obrońcę w razie potwierdzenia się czarnego scenariusza...