Bartosz Szeliga: Taką zdobyczą też nie możemy pogardzić

01.09.2013
Bartosz Szeliga wybiegł dziś w pierwszej jedenastce Piasta Gliwice. Świeżo powołany do młodzieżowej reprezentacji Polski zawodnik uważa, że trzeba z szacunkiem przyjąć "oczko" w meczu ze Śląskiem.
- Szkoda tego remisu. Trudno -  jest jeden punkt i musimy z tego się cieszyć. Taką zdobyczą  też nie możemy pogardzić – powiedział po spotkaniu pomocnik.

Wychowanek Sandecji Nowy Sącz mógł nawet wpisać się na listę strzelców, lecz zabrakło odrobiny szczęścia.

- Osobiście cieszę się z faktu, że zagrałem przed własną publicznością od pierwszej minuty. Wypracowałem jedną sytuację. Oddałem strzał zza pola karnego. Przy drugiej akcji mogłem  się lepiej się zachować, dołożyć nogę – żałował.

Jak pokazały powtórki bramka dla wrocławian padła ze spalonego. 20-latek uważa jednak, że to już przeszłość i trzeba skupić się na przygotowaniu do kolejnego pojedynku.

- Nie widziałem  z bliska tej kontrowersyjnej sytuacji kiedy Śląsk strzelił bramkę. Niektórzy mówią, że był wtedy spalony. Ciężko jest mi to oceniać,  poza tym to już przeszłość.  Przed nami ciężkie mecze - dodał na koniec Szeliga.
źródło: piast-gliwice.eu

Przeczytaj również