Bałtyk - Zagłębie 3-3. Strzelanina w Gdyni. A zaczęło się fatalnie...

12.10.2011
To duża sztuka podnieść się z kolan, kiedy po 23 minutach przegrywa się na wyjeździe 0-2. Zagłębiu Sosnowiec to się jednak udało, lecz... i tak pozostaje lekki niedosyt.
Wydarzenie
W 67. minucie Adrian Marek kopnął piłkę ze swojej połowy w kierunku bramki gdynian. Bramkarz Bałtyka wyszedł na 5. metr, ale futbolówka przeleciała mu między rękami i zmierzała do siatki. Sytuację bezskutecznie próbował ratować Michał Benkowski, ale... strzelił samobójczego gola. W tym momencie sosnowiczanie prowadzili 3-2.

Warto odnotować
-
Osiem minut później Benkowski powalił na ziemię szarżującego Rafała Jankowskiego, za co obejrzał czerwoną kartkę. Gościom w przewadze nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

- Zagłębie nacieszyło się prowadzeniem zaledwie trzy minuty, bo na gola Benkowskiego szybko odpowiedział Dariusz Kudyba. Ten sam zawodnik w 23. minucie dał gdynianom prowadzenie 2-0.

- To było drugie spotkanie sosnowiczan pod wodzą Jerzego Wyrobka. Bilans - zwycięstwo i remis, zwłaszcza w kontekście poprzednich wyników Zagłębia, pokazują, że efekt nowej miotły zadziałał.
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również