Asystent trenera Piasta: Dobrze znów być w Polsce

28.02.2012
- Zgrupowanie było rewelacyjne, ale dobrze znów być w Polsce. Jasne, fajnie trenować na świetnych murawach przy 20 stopniach, ale chcemy już poczuć adrenalinę meczów o stawkę - mówi Dariusz Dudek.
Asystent Marcina Brosza podsumowuje w dzienniku "Sport" 2-tygodniowe zgrupowanie w Alicante. - To, co chcieliśmy wytrenować, wytrenowaliśmy. Mecze z Dnipro Dniepropietrowsk czy Lillestroem pokazały, że przed nami jeszcze wiele pracy choćby w aspekcie taktycznym, ale były też momenty, które wyglądały obiecująco - uważa Dudek.

Trener mówi też, dlaczego gliwiczanie nie zdecydowali się na angaż czwartego z Hiszpanów - Francisco Reyesa. - Od razu uznaliśmy, że nie jesteśmy nim zainteresowani. Nie był lepszy od zawodników, których mamy. Poza tym, chcemy stawiać na młodzież. Taki Radosław Murawski... Chwała trenerowi Broszowi, że potrafi z takiego młodego chłopaka coś wyciągnąć. Na grę w pierwszym składzie nie jest jeszcze gotowy, ale najważniejsze, że jego piłkarska wartość wzrasta - twierdzi.

Na koniec Dudek wspomniał o trochę luźniejszym aspekcie wyjazdu, czyli meczu Valencia - Sevilla, jaki piłkarze z Gliwic na żywo obejrzeli. - Nie było obaw, mimo że mieliśmy ze sobą piłkarzy kibicujących Sevilli. Ze dwa - trzy razy najbardziej zagorzała część kibiców gospodarzy krzyknęła w stronę fanów gości coś, co nie nadaje się do zacytowania, ale generalnie traktowali się przyjaźnie. My zabraliśmy flagę Piasta. Ludzie podchodzili do nas i pytali, skąd jesteśmy i w jakiej gramy lidze - zdradza Dariusz Dudek.
źródło: Sport

Przeczytaj również