Artur Sobiech porównuje kibiców Ruchu i Hannoveru 96

28.06.2013
Artur Sobiech od czasu do czasu ogląda z trybun mecze naszych drużyn. Był m.in. na spotkaniu Ruchu Chorzów z Legią Warszawa. Nie spodobało mu się zachowanie kibiców. - To, co usłyszałem, zmroziło mnie - przyznaje.
Zdaniem byłego napastnika "Niebieskich", w Bundeslidze publiczność jest bardziej wyrozumiała dla piłkarzy. - Byłem w Chorzowie na meczu Ruchu z Legią Warszawa i to, co usłyszałem, zmroziło mnie. Z trybun płynął stek wyzwisk pod adresem "Niebieskich". Byłem strasznie zażenowany. W Hanowerze jest to nie do pomyślenia. Tam kibice są z zawodnikami na dobre i na złe. Praktycznie zawsze pełny stadion, nikt nikogo nie wyzywa, tylko dopinguje - porównuje Sobiech.
źródło: SPORT

Przeczytaj również