Artur Sobiech będzie chciał się zrehabilitować w meczu z Ruchem

13.11.2010
20-letni napastnik spudłował z Lechem z dwóch metrów. Dziś jego rywalami będą koledzy z Ruchu, w którym do niedawna grał. Chorzowianie pojechali do stolicy bez dwóch ważnych piłkarzy.
Mowa o Łukaszu Janoszce (jest kontuzjowany) i Macieju Sadloku. - Niestety, nie będę mógł zagrać. Dowiedziałem się o tym dopiero w tygodniu - wzdycha obrońca "Niebieskich", który został kilka miesięcy temu sprzedany już do Polonii Warszawa. Wcześniej w tym kierunku podążyli Tomasz Brzyski i wspomniany Sobiech. Obaj zostali sprzedani za około 4,5 miliona złotych. Sadlok, który do Warszawy przeniesie się zimą, utrzymuje z nimi kontakt. - Dosyć często rozmawiamy. Wiadomo, że niedługo też tam będę i po prostu ciekawią mnie niektóre sprawy - tłumaczy.

- Maciek gra w reprezentacji i na pewno będzie wzmocnieniem naszego zespołu. Bardzo się cieszę, że przychodzi - nie ukrywa Tomasz Brzyski. Kto zastąpi Sadloka na lewej obronie? Najbardziej prawdopodobne jest, że Waldemar Fornalik wstawi do składu Łukasza Derbicha. Z kolei w miejsce Łukasza Janoszki może wskoczyć Marcin Zając, który ostatnio przy Konwiktorskiej strzelił gola. Ruch zremisował wówczas z Polonią 1-1. Dziś taki rezultat pewnie usatysfakcjonowałby drużynę z Chorzowa.

Polonia ma walczyć o mistrzostwo. I choć ostatnio oddaliła się od czołówki, to nadal jest mocnym zespołem, co udowodniła w środę, kiedy w zaległym meczu zmierzyła się w Poznaniu z Lechem. Prowadziła po pierwszej połowie dwiema bramkami, a powinna trzema! - Miałem stuprocentową sytuację, ale nie udało się jej wykorzystać - kręci głową Artur Sobiech, bo jego sytuacja mogła przesądzić o losach spotkania. Spudłował jednak z dwóch metrów, mając przed sobą pustą bramkę. Lech w drugiej odsłonie się podniósł i doprowadził do wyrównania.

Prezes Józef Wojciechowski straty punktów w meczu z Ruchem swoim zawodnikom nie wybaczy. - Będziemy chcieli za wszelką cenę wygrać, bo te punkty są nam potrzebne. Mam nadzieję, że przez całe 90 minut będziemy grali tak, jak w pierwszej połowie z Lechem - stwierdza Brzyski.

A Ruch? Ma w tym sezonie problemy, aby po dobrym spotkaniu nie obniżać drastycznie lotów. Dotąd chorzowianie grali w kratkę.

Polonia Warszawa - Ruch Chorzów
sobota, 19:00
sędziuje Paweł Pskit (Łódź)
źródło: SportSlaski.pl / kppolonia.pl

Przeczytaj również