Artur Skowronek: Karnego nie było, jestem pewien!

31.08.2012
Piast Gliwice, po wykorzystanym rzucie karnym, zgarnął trzy punkty w starciu z Pogonią Szczecin. Zdaniem Artura Skowronka, szkoleniowca gości, "jedenastka" dla gliwiczan się nie należała.
Trafienie Kędziory z 25. minuty zaważyło na tym, kto po spotkaniu mógł dopisać sobie komplet punktów. Mimo wygranej "Niebiesko-czerwonych", goście ze Szczecina stawiali solidny opór gospodarzom. - Jest w nas sportowa złość, bo z przebiegu meczu na porażkę nie zasłużyliśmy. Stąd szkoda, że przegraliśmy w taki sposób, po wątpliwym karnym - powiedział na konferencji prasowej Artur Skowronek.

Mimo porażki, trener Skowronek jest zadowolony z postawy jego zawodników, gratulując im zaangażowania do ostatniej minuty. - Chcę podziękować chłopakom, bo zostawili serce na boisku. Za wszelką cenę dążyli do zwycięstwa i naprawdę niewiele zabrakło. Teraz mamy jednak mało czasu na odbicie się. Więc musimy zacząć punktować - dodaje. 

Jeśli chodzi zaś o kwestię przyznania kontrowersyjnego karnego, Skowronek jest pewny - rzut karny się nie należał. - Żałujemy sytuacji, które mielismy na boisku rywala. Dochodziliśmy do bardzo dogodnych okazji, ale się nie udało ich wykorzystać. Chcąc wygrywać, musimy stać się skuteczniejsi. Chociaż rzutu karnego też być nie powinno. Zarówno z ławki rezerwowych, jak w powtórkach odniosłem wrażenie, że nie było to zagranie na podyktowanie faulu - ocenia Skowronek.

autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również