Artur Gieraga nie zagra z Arką Gdynia, ale na Wielkie Derby Śląska zdąży

13.08.2013
W spotkaniu z Legią Warszawa kontuzji nabawiło się dwóch zawodników Ruchu Chorzów. Uraz Daniela Dziwniela nie jest poważny, z kolei Artur Gieraga będzie musiał przez tydzień pauzować.
Dziwniel został trafiony przez Michała Kucharczyka piłką w twarz. Zawodnik nie pamiętał tego zdarzenia, więc w Chorzowie zaniepokoili się jego stanem zdrowia. Podejrzewano wstrząśnienie mózgu. Na szczęście szybko okazało się, że wszystko jest w porządku i nie ma przeszkód, by piłkarz wziął udział w najbliższym meczu Pucharu Polski z Arką Gdynia.

Nieco gorzej jest z Arturem Gieragą, który nad morze na pewno nie pojedzie. - Ma delikatnie naciągnięte więzadło przyśrodkowe stawu kolanowego lewej nogi. Łąkotka, więzadła krzyżowe są w porządku. Ma zaleconą krioterapię, zabiegi i treningi indywidualne do końca bieżącego tygodnia. Liczymy, że jeśli nie stanie się nic nieprzewidywalnego, to powinien w przyszłym tygodniu wznowić treningi - mówi fizjoterapeuta Ruchu, Włodzimierz Duś.

- Nie ukrywam, że kamień spadł mi z serca - przyznaje Gieraga. Dlaczego? Bo to oznacza, że będzie mógł wystąpić w Wielkich Derbach Śląska z Górnikiem Zabrze. - Noga mnie trochę boli, mam lekki obrzęk, na szczęście jak wykazało badanie USG, moja kontuzja nie jest poważna i nie wyklucza mnie na dłużej z treningów - komentuje obrońca.
źródło: SPORT

Przeczytaj również