Arkadiusz Piech: Kapitalnie byłoby zagrać razem z Lewandowskim
07.08.2012
- Nie muszę chyba obiecywać, że jeżeli wystąpię w spotkaniu z Estonią, dam z siebie o wiele więcej niż sto procent. I oczywiście postaram się strzelić gola, aby wszystkim dowieść, że zasłużyłem na zaufanie, którym obdarzył nie trener Waldemar Fornalik. Żeby nikt potem nie opowiadał, że zagrałem na kredyt - podkreśla napastnik Ruchu.
Jeśli nowy selekcjoner w meczu z Estonią postawi na ustawienie 4-4-2, być może Piech wystąpi w ataku razem z Robertem Lewandowskim. - To byłaby kapitalna sprawa, gdybym mógł zagrać w ataku razem z "Lewym". Wszystko jednak zależy od selekcjonera, jego koncepcji gry i składu - podkreśla Piech.
Póki co, zawodnik Ruchu koncentruje się na czwartkowym spotkaniu z Viktorią Pilzno. Po pierwszym spotkaniu - przegranym 0-2 - zdecydowanym faworytem do awansu są Czesi.
- Niemniej zawsze są szanse na odrobienie strat z pierwszego meczu, musimy jednak zagrać o tysiąc procent lepiej niż w pierwszym spotkaniu. Najpierw trzeba strzelić dwa gole i doprowadzić do dogrywki, a potem się zobaczy - dodaje Piech.
Jeśli nowy selekcjoner w meczu z Estonią postawi na ustawienie 4-4-2, być może Piech wystąpi w ataku razem z Robertem Lewandowskim. - To byłaby kapitalna sprawa, gdybym mógł zagrać w ataku razem z "Lewym". Wszystko jednak zależy od selekcjonera, jego koncepcji gry i składu - podkreśla Piech.
Póki co, zawodnik Ruchu koncentruje się na czwartkowym spotkaniu z Viktorią Pilzno. Po pierwszym spotkaniu - przegranym 0-2 - zdecydowanym faworytem do awansu są Czesi.
- Niemniej zawsze są szanse na odrobienie strat z pierwszego meczu, musimy jednak zagrać o tysiąc procent lepiej niż w pierwszym spotkaniu. Najpierw trzeba strzelić dwa gole i doprowadzić do dogrywki, a potem się zobaczy - dodaje Piech.
Polecane
Ekstraklasa