Arkadiusz Onyszko: Takiej atmosfery jak w Odrze nie było nigdzie!

12.05.2010
Mecz ze Śląskiem Wrocław był zarazem pożegnaniem doświadczonego bramkarza ze stadionem przy Bogumińskiej. - Zawsze bałem się przyjść na Śląsk, ale teraz nie żałuję - mówi 36-latek.
Przed Odrą Wodzisław co prawda jeszcze spotkanie z krakowską Wisłą, ale - niestety - sezon w wykonaniu zespołu z Bogumińskiej można podsumować już dziś. Tym sposobem mianem najlepszego zawodnika mijającej rundy wypada uhonorować Arkadiusza Onyszkę. Tak na pożegnanie, bo przecież ten doświadczony golkiper już w momencie podpisywania kontraktu z klubem nie ukrywał, że nad czeską granicą pogra tylko pół roku. Wystarczyło jednak, by przekonał się do naszego regionu.

- Zawsze bałem się przyjść na Śląsk. Wydawał mi się jakiś taki dziwny. Ale teraz w żadnym wypadku nie żałuję, że się tu znalazłem. Te kilka miesięcy, jakie tu spędziłem, będę wspominał bardzo miło. Grałem w wielu klubach, ale takiej atmosfery jak w Wodzisławiu nie było nigdzie! - podkreśla zawodnik, który swoimi udanymi występami w Odrze sprawił, że o jego sprowadzeniu myślą właśnie m.in. wspomniana Wisła i Legia Warszawa. Ba, przebąkuje się nawet o powołaniu do reprezentacji...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również