Arkadiusz Onyszko: Przyjeżdżając na Śląsk zawsze byłem przerażony...

25.03.2010
Arkadiusz Onyszko z miejsca stał się czołowym bramkarzem ekstraklasy. Teraz jego umiejętności sprawdzą gracze Lecha Poznań. - Czekam na ten mecz z wielką radością - mówi zawodnik.
To w dużej mierze dzięki Onyszce śląski zespół szybko opuścił ostatnie miejsce w tabeli i z powodzeniem walczy o utrzymanie. 36-letni bramkarz przez 313 minut zachowywał czyste konto. Pokonał go dopiero Maciej Tataj z Korony Kielce w ostatni weekend. - W formie żartu powiedziałem, że postaram się zachować czyste konto do końca sezonu i wszyscy szybko to podłapali. Człowiek jest jednak tylko człowiekiem i popełnia błędy, a będąc bramkarzem nie da się zachować czystego konta przez cały czas - uśmiecha się golkiper Odry.

Jak zawodnik ocenia pierwsze tygodnie na Śląsku? - Myślałem, że będzie dobrze, w końcu na Zachodzie przez wiele lat grałem na jakimś tam poziomie, ale nie spodziewałem się, że będzie... aż tak dobrze! Pamiętam, jak kilka lat temu do ligi duńskiej z Glasgow Rangers wrócił Brian Laudrup. Wszyscy liczyli mu celne podania, strzały. Presja była tak duża, że ten świetny piłkarz nie poradził sobie z nią - wspomina.

- W Polsce gra się szybki, techniczny futbol. Na pewno jest dużo lepiej, niż mówi się o tym w telewizji, gdzie jest bardzo dużo narzekania, a piłkarzy traktuje się bez szacunku, jakbyśmy byli zwierzętami. Oczywiście, brakuje wyników na arenie międzynarodowej, ale to przyjdzie z czasem - ocenia Onyszko.

Jak "numer jeden" Odry czuje się na Górnym Śląsku? - Wcześniej, przyjeżdżając tutaj, byłem zawsze przerażony. Chodzi mi o kopalnie, przemysł, o to, że jest tak szaro. Na miejscu przekonuję się, że jest zupełnie inaczej. Są tu bardzo mili i sympatyczni ludzie. Czuję się tutaj bardzo dobrze - kończy z uśmiechem.
źródło: SportSlaski.pl /SPORT

Przeczytaj również