Arkadiusz Onyszko: Odra Wodzisław nie jest profesjonalna

14.05.2010
Bramkarz zespołu z Wodzisławia Śląskiego ma marne szanse na uchronienie swojego zespołu przed spadkiem, ale i tak twierdzi, że warto było wracać do Polski. Odrę jednak skrytykował...
Dlaczego opłacało się jego zdaniem wrócić do ekstraklasy? - Choćby po to, by zmienić wizerunek w mediach. Różnie mnie postrzegano. Wiele osób myślało, że jestem stuknięty. Mówili, że Onyszko to wariat i debil. Jednak poznali mnie bliżej i teraz widzą, że jestem normalny - odpowiada 36-latek.

Odrze nie pomogły sędziowskie pomyłki. - Kilka razy rzeczywiście wyrządzono nam krzywdę. Ale nie wierzę, by ktoś robił to specjalnie. Nie podejrzewam nikogo o nieczyste zagrywki. Nie chciałbym też mówić, że błędy arbitrów zadecydowały o naszym położeniu. Sami jesteśmy sobie winni. Sędziowie podświadomie działali na naszą niekorzyść. Patrzyli na ten stadion, na budynek, dopowiadali sobie, że prowincja i już było źle - uważa Onyszko i nie ukrywa krytyki sposobu zarządzania klubem:

- Odra nie jest profesjonalna. Organizacyjnie nie wygląda dobrze. Zawodnicy byli jednak OK. Przychodzili na czas, pracowali solidnie, starali się. A jeśli chodzi o pieniądze... No cóż, w Danii opóźnienia wypłat byłyby nie do pomyślenia. Tam za coś takiego od razu można pozwać klub do sądu - kwituje.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również