Arkadiusz Onyszko: Franciszek Smuda? Chyba nie mnie oglądał

15.03.2010
Pojawiły się pierwsze głosy, że bramkarz Odry Wodzisław jest obecnie najlepszy w swoim fachu w polskiej ekstraklasie. Arkadiusz Onyszko zachował spokój i... czyste konto. Po raz trzeci tej wiosny!
- Każdy bramkarz wychodzi na boisko, aby zagrać "na zero". Na razie udało mi się to zrobić w Odrze trzy razy. Mój rekord z Odense wynosił sześć meczów - zdradził Onyszko, który jeszcze przed wyjazdem z Polski do Danii zdążył zadebiutować w reprezentacji Polski. Był rok 1997. 36-letni obecnie zawodnik wystąpił wtedy w dwóch wygranych spotkaniach: z Łotwą (3-2) i z Litwą (2-0).

Co ciekawe, na piątkowym meczu Odry z Piastem Gliwice gościł Franciszek Smuda. - Ale chyba nie mnie przyjechał oglądać - uśmiechnął się Onyszko. - Oczywiście, grać z orzełkiem na piersi to wielki zaszczyt i gdybym dostał powołanie, to bym nie odmówił. Niemniej nie robię sobie nadziei - zaznacza.

Doświadczony piłkarz chwalił swoich kolegów, którzy na niewiele pozwolili Piastowi. - Graliśmy solidnie w obronie. Jedynie w pierwszej połowie rywale mieli dwie okazje, kiedy nie trafili w bramkę. Z postawy naszego zespołu jestem jednak dumny. Wiedzieliśmy, jakie obciążenie ma ten mecz, dlatego walczyliśmy o każdy metr boiska. Wszyscy dali z siebie sto procent - podkreślił Onyszko.
autor: KUB

Przeczytaj również