Arka - Polonia 4-0. Bytomianie rozłożeni na łopatki...

22.10.2011
"Nie dojechali na pierwszą połowę" - tak w slangu piłkarskim można opisać to, co zawodnicy Polonii Bytom zrobili w Gdyni. Ledwo mecz się rozpoczął i Arka prowadziła. Do przerwy wszystko było już jasne.
Wydarzenie
Marcin Radzewicz "maczał palce" przy trzech bramkach, które zdobyła Arka. Jeszcze nie tak dawno piłkarz ten występował w Polonii. Bytomskie barwy przywdziewał przez 2,5 roku. Rozegrał w tym czasie 68 meczów. Dziś najpierw podał do Tomasza Jarzębowskiemu, dzięki czemu Arka szybko wyszła na prowadzenie. Potem dośrodkował piłkę na głowę Sławomira Mazurkiewicza, a w doliczonym czasie gry po jego strzale z dobitką pospieszył Damian Krajanowski.

Co ciekawego

- Był to "mecz przyjaźni", gdyż kibice obu drużyn darzą się sympatią.

- Ponownie zagrał w barwach Polonii Błażej Vaszczak. Piłkarz ten podpisał nowy kontrakt kilka dni temu. Vaszczak wszedł na boisko w 36. minucie, bo wtedy niezadowolony Dariusz Fornalak zdecydował się na pierwszą roszadę.

- Juraj Balaż przepuścił cztery bramki, a i tak był najlepszym zawodnikiem Polonii! Gdyby nie dobra gra Słowaka, wynik byłby jeszcze wyższy.

- Bytomianie przegrali ósmy mecz w tym sezonie.
źródło: SportSlaski.pl / sportowefakty.pl

Przeczytaj również