Anna Kupczak ruszyła w trasę i już dziś dojedzie na Węgry
14.07.2011
Obecnie obie podróżniczki są około 30 kilometrów od granicy słowacko-węgierskiej. W jeździe przeszkadzają im uporczywe upały oraz... bardzo ciężkie sakwy rowerowe, obładowane bagażami. Aby uniknąć udaru słonecznego, obie Anie od jutra zaczynają jeździć w zmienionym cyklu. W trasę wyruszą pomiędzy piątą, a szóstą rano i będą pedałować do 11:30. Później udadzą się na około dwuipółgodzinną przerwę i od 14:00 wrócą na rowery.
Na razie Anna Kupczak jest pełna radości z jazdy i faktu, że już definitywnie udało jej się wyjechać w tę podróż. - Mamy niesamowite widoki, zajadamy się przydrożnymi morelami i jestem bardzo szczęśliwa. Tego mi było trzeba - mówi rozentuzjazmowana rowerzystka.
Przypomnijmy, że celem podróży obu dziewczyn jest hiszpańskie Santiago de Compostela. Będziemy na bieżąco informować o przebiegu tej morderczej wyprawy.
Na razie Anna Kupczak jest pełna radości z jazdy i faktu, że już definitywnie udało jej się wyjechać w tę podróż. - Mamy niesamowite widoki, zajadamy się przydrożnymi morelami i jestem bardzo szczęśliwa. Tego mi było trzeba - mówi rozentuzjazmowana rowerzystka.
Przypomnijmy, że celem podróży obu dziewczyn jest hiszpańskie Santiago de Compostela. Będziemy na bieżąco informować o przebiegu tej morderczej wyprawy.
Polecane
Sporty inne