Andrzej Potoniec: najważniejsza jest zabawa

20.06.2016
Tenisowy turniej Toyota Ja-Now-An Tennis Cup zakończył się wczoraj na gliwickich kortach w Sośnicy. 
SportSlaski.pl
Podczas zmagań, których nasza redakcja była patronem medialnym porozmawialiśmy z jednym ze współorganizatorów, Andrzejem Potońcem z Klubu Tenisowego Park. Oto co mogliśmy usłyszeć od naszego rozmówcy.

Nowe atrakcje

Z roku na rok Toyota Tennis Cup się nam rozkręca, jest coraz większe zainteresowanie i to zarówno jeśli chodzi o udział samych zawodników, jak i kibiców, co jest o tyle istotne, że rozszerzyliśmy przecież nasze zawody o szereg zabaw dla rodzin graczy, ze szczególnym uwzględnieniem ich dzieci. Mamy nadzieję, że dzięki temu uda nam się w przyszłości zachęcić do gry w tenisa jeszcze większą ilość osób.

Rozwój

Nie mamy jakichś konkretnych planów w zakresie dalszego rozwoju turnieju. Reagujemy po prostu na zapotrzebowanie, które się tutaj pojawia. Chcemy dać chętnym osobom okazję do gry, zabawy i mnóstwa radości z uprawiania swojej ukochanej dyscypliny. Cieszy nas jednak oczywiście, że przyjeżdżają tutaj tenisiści z całej Polski. Nasz zasięg terytorialny się zwiększa, więc kto wie co jeszcze z tego w przyszłości wyniknie.

Gwiazdy

Oczywiście zdajemy sobie sprawę z faktu, że magnesem dla fanów zawsze są duże nazwiska. Zarówno rok temu, jak i teraz taką naszą gwiazdą był Grzesiu Panfil. A czemu Grzesiu, a nie Grzegorz? Ponieważ pamiętam go jeszcze gdy grywał tutaj jako mały chłopak. Tym bardziej cieszy, że możemy na niego liczyć, a pewnie i on czuje się u nas doskonale. Wraz ze swym dzisiejszym rywalem, Patrykiem Janikiem dadzą na pewno mnóstwo satysfakcji zgromadzonym zawodnikom oraz kibicom, którzy będą mieli okazję zmierzyć się z wicemistrzem Polski.

Agnieszka Radwańska?

Jak wspomniałem zasięg terytorialny nam się zwiększa. Są gracze z Wrocławia, Rzeszowa, a Agnieszka Radwańska jest przecież z Krakowa. To niedaleko, więc być może kiedyś i ją tutaj zobaczymy. Póki co najistotniejszy jest jednak duży odzew wśród amatorów i to, że możemy zapewnić także najmłodszym tenisowym adeptom wiele atrakcji.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również