Andrzej Niedzielan powitany w Chorzowie jak w domu
14.02.2012
Dla takich chwil warto być piłkarzem. Dziękuję kibicom za tak żywiołowe powitanie. Będę chciał im się odwdzięczyć dobrą grą - zapowiedział Niedzielan, który wrócił do Chorzowa. - Zawsze twierdzę, nigdy nie mówi nigdy. Życie zatoczyło koło - wskazuje.
Przyznaje zarazem, że wciąż szlifuje formę. - Jeszcze trochę muszę popracować, aby wrócić do najlepszej dyspozycji. Konkurencja jest duża, co tylko mnie stymuluje - zapewnia.
Kibice Ruchu nie zapomnieli bowiem o bohaterach ostatnich miesięcy. Bardzo gorąco przywitani zostali Arkadiusz Piech i Paweł Abbott. - Każdy piłkarz marzy o takich chwilach - przyznaje ten drugi piłkarz, który przez większość kariery był związany z klubami angielskimi. - Nie było tam tak efektownych prezentacji. To, co przeżyłem w Chorzowie, było wyjątkowe - przyznał.
Jako pierwszy w świetle lamp pokazał się Waldemar Fornalik. - Zostań z nami! - skandowali kibice i w naprawdę gorący sposób powitali swojego szkoleniowca. - "Hetman", skończ już - śmiał się trener, kierując ten przekaz w stronę lidera chorzowskich kibiców, który intonował przyśpiewki.
Następnie Fornalik powitał członków swojego sztabu i wręczał koszulki kolejnym piłkarzom. Kobiety na trybunach bardzo radośnie powitały tych najprzystojniejszych zawodników, a więc na przykład Tomasa Josla czy Matko Perdijicia.
W międzyczasie na telebimie gracze Ruchu wypowiadali się, dlaczego lubią ten klub. Każdy podkreślał atmosferę w szatni i doping kibiców. - Bo pracuje w nim pani Renia! - dodał od siebie Łukasz Janoszka.
- A ja Ruchu nie lubię! - wypalił Wojciech Grzyb, co sprawiło, że przez moment hala milczała. - Jak każdy wie, ja ten klub kocham - dodał od razu "Grzybek", co wywołało burzę oklasków.
Chwilę później na parkiecie przywitano w bardzo głośny sposób Arkadiusza Piecha. Znacznie chłodniejszej atmosferze odbierał swoją koszulkę Rafał Grodzicki. Pojawiły się nawet pojedyncze gwizdy. Najwyraźniej niektórzy fani wciąż nie wybaczyli "Grodkowi", że zastanawiał się zimą, czy zostać przy Cichej.
To nie zmienia faktu, że atmosfera w trakcie prezentacji była naprawdę dobra, a piłkarze podkreślali, że dostali dodatkowy bodziec energii przed inauguracją tegorocznych rozgrywek ligowych.
Przyznaje zarazem, że wciąż szlifuje formę. - Jeszcze trochę muszę popracować, aby wrócić do najlepszej dyspozycji. Konkurencja jest duża, co tylko mnie stymuluje - zapewnia.
Kibice Ruchu nie zapomnieli bowiem o bohaterach ostatnich miesięcy. Bardzo gorąco przywitani zostali Arkadiusz Piech i Paweł Abbott. - Każdy piłkarz marzy o takich chwilach - przyznaje ten drugi piłkarz, który przez większość kariery był związany z klubami angielskimi. - Nie było tam tak efektownych prezentacji. To, co przeżyłem w Chorzowie, było wyjątkowe - przyznał.Jako pierwszy w świetle lamp pokazał się Waldemar Fornalik. - Zostań z nami! - skandowali kibice i w naprawdę gorący sposób powitali swojego szkoleniowca. - "Hetman", skończ już - śmiał się trener, kierując ten przekaz w stronę lidera chorzowskich kibiców, który intonował przyśpiewki.
Następnie Fornalik powitał członków swojego sztabu i wręczał koszulki kolejnym piłkarzom. Kobiety na trybunach bardzo radośnie powitały tych najprzystojniejszych zawodników, a więc na przykład Tomasa Josla czy Matko Perdijicia.
W międzyczasie na telebimie gracze Ruchu wypowiadali się, dlaczego lubią ten klub. Każdy podkreślał atmosferę w szatni i doping kibiców. - Bo pracuje w nim pani Renia! - dodał od siebie Łukasz Janoszka.
- A ja Ruchu nie lubię! - wypalił Wojciech Grzyb, co sprawiło, że przez moment hala milczała. - Jak każdy wie, ja ten klub kocham - dodał od razu "Grzybek", co wywołało burzę oklasków.
Chwilę później na parkiecie przywitano w bardzo głośny sposób Arkadiusza Piecha. Znacznie chłodniejszej atmosferze odbierał swoją koszulkę Rafał Grodzicki. Pojawiły się nawet pojedyncze gwizdy. Najwyraźniej niektórzy fani wciąż nie wybaczyli "Grodkowi", że zastanawiał się zimą, czy zostać przy Cichej.
To nie zmienia faktu, że atmosfera w trakcie prezentacji była naprawdę dobra, a piłkarze podkreślali, że dostali dodatkowy bodziec energii przed inauguracją tegorocznych rozgrywek ligowych.
Polecane
Ekstraklasa