Andrzej Niedzielan lepszy od legendy polskiej piłki. W czym?

10.10.2010
W piątek na katowickiej AWF odbyła się konferencja naukowa pod tytułem "Kreowanie wizerunku sportu w mediach". Zaproszeni przez studentów goście doszli do kilku ciekawych spostrzeżeń.
Redaktor naczelny dziennika "Sport", Andrzej Grygierczyk, zauważył, że niewielu piłkarzy z polskiej ligi potrafi zadbać o swój wizerunek. Jako wzór do naśladowania przedstawił Andrzeja Niedzielana, byłego piłkarza Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów. - Nie unika mediów, z chęcią rozmawia z dziennikarzami. Zawsze przyjmuje zaproszenia do programów czy redakcji - chwalił. Na przeciwnym biegunie zostali postawieni Kazimierz Deyna i Radosław Sobolewski z Wisły Kraków.

Krzysztof Miklas omówił przemianę medialną naszego najlepszego skoczka narciarskiego, Adama Małysza. Przy okazji zdradził kilka interesujących szczegółów z czasów, w których miał przyjemność komentować sukcesy "Orła z Wisły". Tomasz Mucha ze "Sportu" porównał organizację imprez sportowych w Polsce i za granicą. - Nie mamy się czego wstydzić. U nas wcale nie jest gorzej - podsumował, za przykład podając mityng lekkoatletyczny w Bydgoszczy.

Sportowcem, który dba o swój wizerunek, jest bokser Damian Jonak. Taką tezę argumentował Wojciech Giergiel, który czuwa nad pięściarzem. O tym, że polska piłka nożna nie ma dobrych notowań u kibiców, wiedzą wszyscy. Swoje pomysły jak to zmienić przedstawił Jan Tomaszewski, który za taki obraz naszego futbolu obwinia dziennikarzy, piłkarzy, trenerów, działaczy oraz polityków.

Na koniec o zastosowaniu nowoczesnych technologii w kreacji sportu opowiadali Grzegorz Strzelec i Marek Kopczacki, pomysłodawca konferencji, którą zorganizowali studenci kierunku "zarządzanie wizerunkiem i medioznawstwo sportowe". - Sukces merytoryczny został osiągnięty. Wszystkie wystąpienia były ciekawe i treściwe. W planach mamy już kolejną edycję tej imprezy - zapowiedział Kopczacki.

Wnioski płynące z dyskusji są takie, że większość polskich sportowców nie dba o swój wizerunek, na który składają się nie tylko sukcesy, ale również i życie prywatne. Kolejnym problemem jest brak, poza paroma wyjątkami, autorytetów, z którymi mogłaby się identyfikować młodzież. Na konferencję zapisało się 108 osób, wśród których znajdowały się także delegacje związków oraz klubów sportowych. Swoich przedstawicieli wysłał między innymi Górnik Zabrze, Piast Gliwice czy Rozwój Katowice, który przy okazji zaprezentował nowoczesny sprzęt do treningu piłkarskiego.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również