Andrzej Niedzielan dzisiaj ponownie zagra w barwach Ruchu?
06.02.2012
A wczoraj Ruch zagrał ze Spartakiem Trnava. I wygrał 2-0. - To był bardzo dobry sprawdzian. Napawający optymizmem. Mecz był bowiem szybki, twardy i zacięty. Cieszy, że przeprowadziliśmy wiele akcji ofensywnych, cieszy też wynik i naprawdę nieźle to. Porównując sytuacje Słowaków, to zagrozili nam raz po rzucie wolnym, a raz ich strzał wylądował na bocznej siatce - analizował dyrektor Ruchu, Mirosław Mosór.
- Nasi rywale może nie grali tak dobrze w piłkę jak Bułgarzy, czyli nasz pierwszy przeciwnik podczas zgrupowania w Turcji, ale za to bardziej siłowo. Szczególnie ich środkowy napastnik. To bardzo rosły zawodnik i koledzy z obrony musieli się mocno napracować, żeby go przepchnąć lub wygrać walkę o górną piłkę - przyznał Matko Perdijić.
- Na szczęście wszystko potoczyło się po naszej myśli. Trudną interwencję miałem na początku drugiej połowy. Słowak mocno uderzył piłkę z woleja, ale mimo, że byłem trochę zasłonięty to udało się ją odbić. Gdyby wtedy wpadł gol to jeszcze mogło być różnie - dodał bramkarz Ruchu.
- Nasi rywale może nie grali tak dobrze w piłkę jak Bułgarzy, czyli nasz pierwszy przeciwnik podczas zgrupowania w Turcji, ale za to bardziej siłowo. Szczególnie ich środkowy napastnik. To bardzo rosły zawodnik i koledzy z obrony musieli się mocno napracować, żeby go przepchnąć lub wygrać walkę o górną piłkę - przyznał Matko Perdijić.
- Na szczęście wszystko potoczyło się po naszej myśli. Trudną interwencję miałem na początku drugiej połowy. Słowak mocno uderzył piłkę z woleja, ale mimo, że byłem trochę zasłonięty to udało się ją odbić. Gdyby wtedy wpadł gol to jeszcze mogło być różnie - dodał bramkarz Ruchu.
Polecane
Ekstraklasa