Andrej Komac: Asysta w meczu z Lechem jest dla mnie ważna

09.11.2010
Odkąd Ruch sprzedał Tomasza Brzyskiego do Polonii Warszawa, brakowało w Chorzowie człowieka, który dobrze wykonywałby stałe fragmenty gry. Andrej Komac sygnalizuje, że może być kimś takim.
Słoweniec przydał się w meczu z Lechem Poznań. Krótko po tym jak wszedł z ławki rezerwowych, podszedł do narożnika boiska i dośrodkował piłkę z rzutu rożnego na tyle precyzyjnie, że bramkę zdobył Łukasz Janoszka. - Asysta jest dla mnie ważna. A zwycięstwo z tak dobrym zespołem jak Lech bardzo cieszy - mówił Komac, który oglądał czwartkowy mecz "Kolejorza" z Manchesterem City. - Poznaniacy pokazali się z bardzo dobrej strony. My byliśmy jednak przygotowani na ich przyjazd - dodał Słoweniec.

Najistotniejsze było, że Ruch nie przestraszył się Lecha. - Bo wychodząc na boisko nie myśli się o tym, że rywal cztery dni wcześniej wygrał z Manchesterem City. Może i odbiegaliśmy umiejętnościami, ale braki nadrobiliśmy walką. Zresztą nie były one takie duże, bo i nasz potencjał mocno się podniósł - stwierdził Rafał Grodzicki. Co było kluczem do pokonania Lecha? - Pressing na całym boisku. Nie pozwoliliśmy rywalom rozwinąć skrzydeł - odpowiedział Krzysztof Nykiel.

- Cieszymy się teraz z pokonania Lecha. Niemniej w europejskich pucharach poznaniacy mogą liczyć na moje wsparcie. Chciałbym, aby wyszli z grupy - dodał prawy obrońca Ruchu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również