Ambicji nie zabraknie, ale czy to wystarczy? Zwłaszcza w końcówce...

24.10.2014
- Rzeczywiście mamy w końcówkach potyczek jakiś problem, lecz staramy się go eliminować na treningach - mówi Grzegorz Kuświk, napastnik Ruchu Chorzów. Przed "Niebieskimi" niezwykle ważne spotkanie z Koroną Kielce.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Ruch nie wygląda zbyt dobrze fizycznie. Widać to po końcówkach meczów, w których często traci bramki. Tak było w derbach z Górnikiem Zabrze czy w ostatnim meczu z Cracovią. - Ja czuję się nieźle fizycznie, ale nie o to chodzi. Gdybyśmy w Krakowie, w pierwszej połowie meczu z Cracovią, wykorzystali nasze sytuacje: ja, Filip Starzyński, Marek Zieńczuk, to spotkanie inaczej by wyglądało. Natomiast rzeczywiście mamy w końcówkach potyczek jakiś problem, lecz staramy się go eliminować na treningach. Jestem przekonany, że gdybyśmy teraz wygrali jeden-dwa mecze, to coś w naszych głowach by się poprzestawiało, odbudowalibyśmy się psychicznie - komentuje Grzegorz Kuświk.
źródło: SPORT

Przeczytaj również