Alex Ferguson nie pochwaliłby efektownych salt piłkarza Polonii

03.03.2011
Oddał mocne uderzenie w długi róg bramki, piłka zatrzepotała w siatce, a Łukasz Tymiński z radości wykonał dwa efektowne salta. Okazuje się, że są one efektem paroletnich ćwiczeń.
- Miałem dobrego kolegę-cyrkowca, regularnie występującego na arenie. Spotykaliśmy się często w salce gimnastycznej w większym gronie i ćwiczyliśmy różnego rodzaju akrobatyczne ewolucje - tłumaczy zawodnik pochodzący z Żywca.

Co ciekawe, przeciwko takim piłkarskim "cieszynkom" jest Alex Ferguson, menedżer Manchesteru United. Powód? Ryzyko nabawienia się kontuzji. Polonia się o tym przekonała swego czasu, gdy Jakub Zabłocki strzelił gola, a po chwili musiał zostać zniesiony z boiska.

Co na to Robert Góralczyk? - Ja bym sobie życzył, żeby Łukasz jak najczęściej miał okazję do takiej radości - odpowiada szkoleniowiec Polonii.

- Parę razy w przeszłości celebrowałem już w podobny sposób ważne bramki. I przyznam, że nigdy nie spotkałem się z jakąkolwiek negatywną reakcją trenerów. Myślę jednak, że po prostu jestem do takich "wyczynów" dobrze przygotowany - dodaje Tymiński.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również