Alanyaspor - Odra 0-3

10.02.2009
Odra Wodzisław pewnie pokonała II-ligowy (trzeci szczebel rozgrywek) turecki Alanyaspor. Ozdobą była bramka Malinowskiego. Grę utrudniał nieco padający deszcz.
Rano[b] [/b]nad Alanyą świeciło słońce, lecz potem nad miastem przechodził przelotny deszcz. W związku z tym spotkanie rozgrywane było na mokrej murawie w strugach deszczu. Fakt ten nie przeszkodził Malinowskiemu zdobyć pięknego gola z dystansu. Doświadczony pomocnik huknął zza narożnika pola karnego. Bramkarz Alanyasporu był bez szans. - Boisko i tak było dobrze przygotowane, zaś rywal wymagający. Co prawda dominowaliśmy, ale wynik trochę zaciera obraz - przyznał "Malina".

Nim jednak do głosu na chwilę doszła turecka drużyna, to Odra powinna strzelić kolejne bramki. Bardzo dobrą partię rozegrał Słodowy. 18-latek idealnie dograł piłkę do Matuleviciusa, lecz Litwin nie zdołał jej skierować do pustej bramki. Z kolei głową niecelnie uderzał Markowski, zaś sytuacji sam na sam nie wykorzystał inny młodzian, a dokładnie Hanzel. - Zakontraktowaliśmy ten sparing, gdyż wzięliśmy ze sobą trzech młodych zawodników i chcemy, aby nabierali oni doświadczenia. Zaprezentowali się w tym meczu z bardzo dobrej strony - chwalił trener Ryszard Wieczorek.

Na początku drugiej odsłony, Alanyaspor powinien doprowadzić do wyrównania. Turecka drużyna miała dwie okazje. Na posterunku był jednak Bensz, który udowodnił, że będzie się poważnie liczy w walce o dres z numerem pierwszym. - Widać jeszcze w naszej grze problemy z dokładnością i rozegraniem. Oswajamy się z naturalnymi boiskami - mówił Ryszard Wieczorek, który na ostatnie dwadzieścia minut wpuścił doświadczonych graczy, w tym reprezentanta Polski - Małkowskiego. - Świeża parta przypieczętowała naszą wygraną, która mogła być jeszcze bardziej okazała - dodał szkoleniowiec wodzisławskiego zespołu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również